Vasia Keane

Korzyści

- "Każda broń jest moim przyjacielem, a bronią może być wszystko"

bóstwo: Athades - bóg broni i walki

najemnik (33+7) 12
- walka mieczem
- walka z konia
- walka biczem
- walka kuszą
- walka w zbroi lekkiej
- walka bronią miotaną
- odwaga

gladiator (33+5) 12
- kontrola terenu
- efektowna walka
- zastraszanie
- opanowanie
- prowokacja

aktor (12+2) 5
- wzbudzanie uczuć
- krasomówstwo

pieśni/opowieści (12+3) 5
- pieśni bojowe
- historie o bohaterach
- komponowanie
- śpiew

instrumenty muzyczne (15+2) 6
- gra na lutni
- gra na flecie
- wyrób prostych instrumentów dętych (flety, fujarki, etc)

zwiadowca (21+4) 8
- tropienie
- ukrywanie się
- wypatrywanie
- skradanie się

zbrojmistrz (15+2) 6
- naprawa biczy
- naprawa mieczy

gimnastyk (12+3) 5
- wspinaczka
- akrobatyka
- uniki
- szybki bieg

survival 4 (9+3)
- myśliwy
- schronienia
- gotowanie

Wyposażenie:
- bicz eksteriański ( ;_; )

http://v2-6.deviantart.com/art/King-of-Fighters-Whip-16453146?q=boost%3Apopular%20whip&qo=60

Vasia pochodzi z bogatej rodziny mieszczańskiej. Rodzice pragnęli mieć w rodzinie barda - z braku syna uznali, że córka świetnie się nada. Zatrudnili dla niej prywatnego nauczyciela.
Choć Vasia wykazała pewien talent, uznała jednak, że "bardowanie" nie jest tym, co chce w życiu robić.
Próbowała uczyć się walczyć po kryjomu, wszystko jednak wydało się szybko, gdy niewprawna dziewczyna zraniła się w rękę… Dostała porządną burę i została ukarana.
Postanowiła uciec z domu. Przyłączyła się do najemników, gdzie nauczono ją walczyć (pieszo).
Korzystała głównie z krótkiego miecza i - czasem - kuszy.
W oddziale nawiązała różne znajomości, zawiązały się przyjaźnie.
Zwłaszcza jeden z towarzyszy broni był jej przyjacielem - bliskim przyjacielem, ale nigdy między nimi do niczego nie doszło.
Pewnego dnia wyszli na zwiad.
Nie spodziewający się niczego patrol wpadł na kilku eksterian. Nikt się ich tam nie spodziewał, więc to spotkanie było całkowitym zaskoczeniem.
W wyniku potyczki gadziny padły, jednak jeden z nich zdążył poważnie zranić jej przyjaciela swoim paskudnym, ostrym biczem.
Vasia zabrała broń, by pokazać ją lekarzowi.
Początkowo wydawało się, że facet się z tego wyliże, jednak w rany wdało się zakażenie i ów przyjaciel zmarł.
Ona zaś zatrzymała bicz jako swoistą pamiątkę po nim.
Nie czuła się już jednak dobrze w tej kompanii najemników i w końcu ją opuściła.
Jakiś czas tułała się po świecie łapiąc się drobnych robótek. W czasie wędrówek uznała, że umiejętności barda mają jednak sens i sporym nakładem pracy odświeżyła swoje umiejętności.
W końcu (nie wiem, w jakim mieście, ale nie było bardzo duże) ktoś zaproponował jej walkę za pieniądze
Zgodziła się i udało się jej wygrać na arenie.
Krok po kroku stała się gladiatorem i przez jakiś czas szkoliła się w nowym stylu walki.
Szczególnie przykładała się do walki biczem, rozwinęła również walkę mieczem poszerzając ją o umiejętności walki samotnej. Nie gardziła również kuszą, potrafi również korzystać z łuku, choć nie robi tego chętnie.
Vasię zafascynowały przeróżne typy broni dostępne dla gladiatorów. Z chęcią i sporą łatwością uczyła się walki nawet tymi najbardziej egzotycznymi. To dawało jej sporą przewagę podczas walk, a tłum zawsze wiedział, że kiedy Vasia wychodzi na arenę, walka będzie ciekawa.
W naturalny sposób Vasia za swoje bóstwo uznała Athadesa.

W końcu uznała, że ma dość walk na arenie i znów ruszyła w świat.
Wtedy spotkała Theriana

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License