120418 Mafia Eugeniusza

01. Rysiek i Celestyna pielą grządki, gdy Rysiek dostaje telefon od Andrzeja Mościka. Andrzej chce rozmawiać z Eugeniuszem, nie mogąc tego zrobić, prosi o przekazanie wiadomości, że "organizacja jest zagrożona wykryciem" i "jest to TA sytuacja".

02. Rysiek oddalił się od Powiewu do bezpiecznego miejsca i spróbował skontaktować się z Eugeniuszem. Niestety, ten nie odpowiadał, lecz przekazał infodump - jest organizacja jemu lojalna, Eugeniusz przekazuje ją Ryśkowi, jest tam dwóch ludzi lojalnych Millenium (ale na wysokim szczeblu), reszta jest lojalna tylko Eugeniuszowi. Rysiek zadzwonił do Andrzeja i poznał fakty - mają problemy z nawiedzeniami, dwie osoby nie żyją, mieścina należy już do nich zgodnie z rozkazem.

03. Oczywiście wszystko podsłuchiwał Jurek i przekazał Kamili, że sytuacja jest jakaś dziwna. Źle zrozumiał i uznał, że Rysiek pracuje dla jakiejś zewnętrznej organizacji pod dowództwem "Eugeniusza". Ogólnie, Kamila ma na niego uważać i być świadoma, że może chodzić o coś więcej. Dodatkowo, będzie oszukiwana przez Ryśka.

04. Rysiek przeleciał przez listę Osób-Które-Zna-I-Im-Zaufa i wyszło na to, że tylko Kamila jest kompetentna i odpowiedzialna na tyle, że można na nią dumpować tego typu zadanie. Tylko ona może być jakimś wsparciem w tej kwestii. Zwłaszcza, że lepiej nie iść na coś takiego solo…

05. Rysiek powiedział Kamili ogólnie prawdę - są tarapaty natury magicznej, są nawiedzenia a jego znajomi próbowali odciąć się od Millenium i mimo "kiepskiej moralności" jeśli oni im nie pomogą, nikt nie będzie w stanie tego zrobić. Co zrobili? Rysiek powiedział o nekromancie wywołującym duchy, ale nie wiadomo dokładnie o co chodzi. Wśród tych ludzi nie ma magów.
W organizacji jest oficjalnie na szczycie 27 ludzi. Oni mają dużą wiedzę. Dodatkowo powiązanych z nimi jest jeszcze ~74 innych osób a wpływy sięgają na całe miasteczko. Mają do dyspozycji słabe artefakty. Mają ramiona legalne i mniej legalne. Szarzy ludzie boją się jednego ramienia a popierają drugie. De facto przez duopol cała władza jest w ich rękach. Na szczycie jest 5 osób a 2 z nich nadal są lojalne do Millenium.
Rysiek zostawił Celestynie list, że jedzie do "starych znajomych potrzebujących pomocy" (15 na kości szczęścia == nie pomyślała o dziewczynie)
Z uwagi na KONIECZNĄ potrzebę nekromanty Kamila poprosiła o pomoc Juliana (który, jak wiemy, może wszystko). Mistrz Juliana napisał "Rozmówki z duchami dla początkujących", więc jest ekspertem.
…oczywiście, że pojedzie z nimi.

Julian i Rysiek weszli w kłótnię, KTO siedzi koło Kamili. Skończyło się na tym, że koło Kamili usiadł Gruby Kot a faceci z tyłu. Po drodze grali w karty. Obaj oszukiwali. Rysiek, mistrz oszustwa wygrał, ale w beznadziejnym, żałosnym stylu (Paradoks). Na zasadzie "MUSZĘ to wygrać, nieważne jak". Jak dziecko. Julian spojrzał… i odpuścił.

06. Miejscowość "Wiewióry". Niewielka, 30 km od Gliwic. Spotkali się z Andrzejem i dowiedzieli się, że:
- zaraportowano tańczące duchy dzieci w kółeczku na cmentarzu
- zaraportowano, że "głosy zmarłych" rozmawiają z żywymi w ich snach
- zaraportowano śmierć osoby, która żyje (halucynacje)
- zaraportowano śmierć dowództwa policji (jednoczesny atak serca dwóch osób) - zgony miały miejsce dziś rano, ciała znajdują się w kostnicy.
- pojawiła się sub-frakcja chcąca wrócić do Millenium przez osoby, które nigdy nie wiedziały o Millenium.
Dostali domek w Wiewiórach, który jest stałym miejscem dowodzenia dla Eugeniusza.
Julian zauważył przeglądając papiery, że pół roku temu zmarł poprzedni komendant policji. Wszystko wskazuje na to, że przyczyny były naturalne.

07. ZNOWU przebrani za CBŚ, Kamila i Rysiek weszli na komisariat. Julian został "licencjonowanym patologiem". Poszli obejrzeć zwłoki. Wyglądają na… zwłoki.
Patolog (jeden z ludzi Ruperta) powiedział, że godzinę temu odkryto menela, który popełnił samobójstwo. Jest to gość który przypadkowo zabił Basię i jej duch uzmysłowił mu, co zrobił. Pod jej wpływem popełnił samobójstwo (w nocy). Ten menel zginął w innym momencie niż policjanci - policjanci w nocy, menel nad ranem. O tym, że menel należał do grupy Ryszarda dowiedział się później, od Andrzeja.

08. Na menelu powinny być ślady zaklęcia - nie ma jednak takich śladów. Tak samo nie ma śladów na policjantach. Przeszli się po miejscach zbrodni a potem udali na cmentarz - już pod wieczór. Tam, na cmentarzu - kość szczęścia dała 19. Spotkali tam nekromantę udającego księdza, który prosi ich o opuszczenie cmentarza, bo musi go zamknąć. Jest silne skażenie na cmentarzu - do poziomu efemerydy i nekromanta próbuje je rozładować. Plus, radiacja skażenia może skrzywdzić ludzi.
Kamila dostrzegła kątem oka ducha dziewczynki, ale "ksiądz" się rozkaszlał i gdy tylko skupił na sobie uwagę wszystkich, ruchem ręki kazał jej się schować.
Wycofali się, ale Kami podłożyła mu klona.

09. Klon dostrzegł, że nekromanta pozwolił się pojawić duchom - duchom dzieci, dorosłych… rozładowuje potężną energię cmentarza w najbardziej niegroźny sposób jaki potrafi sobie wyobrazić a jednocześnie pozwala duchom na skończenie "swojej misji", choć ewentualne śmierci i wypadki śmiertelne są efektem niepożądanym.
Wszystko wskazuje na to, że nekromanta nie ma nic wspólnego z tymi wszystkimi zgonami.
Gdy duchy wykryły klona (duchy dzieci), nekromanta sparaliżował go i wyniósł z cmentarza, by "nie stanęło mu serduszko".

10. Kamila znowu puściła klony w świat. Kosztem 3 liczników (soczewka + 1 dla przebicia parity) dowiedziała się naprawdę sporo:
- aura na cmentarzu jest "od zawsze"
- nekromanta pojawił się jakieś dwa tygodnie temu (grupa Eugeniusza wezwała go 2 tyg temu na konsultacje)
- wcześniej się rozszerzało poza cmentarz, teraz nie przekracza już obszaru cmentarza (czyli nekro to osłabia)
- cmentarz jest uznawany za miejsce "złe" przez koty
- poza cmentarzem nie ma miejsca "złego".
- po okolicy nie pałęta się żaden "zły" dwunóg (mistrz+ są wykrywalni w ten sposób)
- ksiądz się spotyka z kilkoma osobami spoza cmentarza. Nie jest całkowitym odludkiem.
- jest jeden dwunóg, co pojawia się tu częściej. Koty mogą pokazać, gdzie mieszka. Naprowadzą Kamilę na mieszkanie Basi (niewielkie mieszkanie, Ozimska). Ogólnie: mało ludzi chodzi na cmentarz, od czasu pojawienia się "księdza", żaden - tylko ten jeden

11. Telefon do Andrzeja - Barbara Ozimska to właśnie osoba, którą samobójca (ten, co podciął sobie żyły) zabił (według raportu). Ale ona żyje. A przynajmniej, Andrzej uważa, że ona żyje.
Kamila postawiła kota przy cmentarzu by obserwował, co się dzieje. Cmentarz jest osłonięty iluzją, więc niewiele widać co dzieje się w środku, ale kot wyczuwa ruchy. Ksiądz na pewno nie śpi. Dodatkowo, Julian, będący blisko cmentarza wyczuwa flary energii w obszarze cmentarza. Julian zaproponował Kamili, że skoczy po detektor do Powiewu.
Nagle - flary całkowicie zniknęły. Julian wydedukował, że ktoś to ukrywa.
Energia była bardzo wysoka tych flar, ale bez zaklęcia nie da się niczego wywnioskować, niestety.

12. Julian skoczył do Powiewu i przywiózł detektor. W tym czasie Rupert na osobności porozmawiał z Andrzejem. Kami zostawiła kota na straży pilnować, czy coś nie wychodzi z cmentarza.
Rupert dowiedział się, że nekromanta miał dowiedzieć się informacji od zmarłych - jakąś informację, której szukało dwóch magów: jeden z SŚ a drugi z Millenium. Ten nekromanta jest 'lone wolf' i po przekazaniu informacji "zniknął" i nie odbiera telefonów.
Andrzej podejrzewa, że nekromanta jest opętany przez Mroczne Moce Na Cmentarzu.
Jeszcze tylko przejechali się z detektorem koło cmentarza (niewiele pokazał: większość skażenia jest rozmontowane na zewnątrz) - kot wyczaił moment, gdy księdza NIE MA blisko i Kamila wsadziła końcówkę detektora w płot. Jednak skażenie jest wysokie.
Kolory: dominanta nekromantyczna, jest astral, jest kataliza. Nie ma magii krwi i magii ciała. Nie ma też mentalki.
Moc jak rozładowujący się słaby węzeł.
W pobliżu mieszkania Barbary Ozimskiej detektor także pokazuje energię magiczną - nekromantyczną.
By wyleczyć liczniki, poszli spać do jakiejś 12:00 ;-).

13. Kość szczęścia: 5. W nocy atak "pro-Milleniowców".
Nikt nie wystawił warty - wszyscy byli padnięci. W nocy obudził się Czarnoczułek, zauważył parę osób w ich pokoju, więc zaalarmował, wrzasnął i zaatakował - ugryzł jednego z nich (poison). Julian widząc, że ktoś chce zabić nieprzytomną Kamilę odepchnął napastnika i zdzielił go w głowę pięścią, ale dostał ćwiekowaną, ponabijaną kolcami pałą prosto w plecy. BARDZO ciężka rana.
Kamila w reakcji uderzyła z wybicia, prosto w żebra i przebiła płuca. Gość powoli umiera.
Zaatakowany przez Czułka facet próbuje uciec. Panika i strach, sam Czułek nie jest zbyt groźnym wojownikiem XD.
Przewrócony przez Juliana gość wstaje - jest już sam. Próbuje uciec, ale Rysiek go dopada i ogłusza uderzeniem trzonka noża w skroń.
Trzech ucieka. Julian ciężko ranny, jeden z rannych dogorywa, jeden nieprzytomny.
Wściekły Rysiek wychyla się przez okno, przygotowuje się do rzucenia czaru a strzelec ukryty jako asekuracja robi to co powinien - strzela fajerwerkowym pociskiem - samopałem. Udaje się Kamili, która zdążyła podciąć Ryśka i uratować mu wybuchnięcie fajerwerka w twarz.
Fajerwerk wpadł do środka pokoju. Kości szczęścia: 6 dla Ryśka, 7 dla Juliana, 1 dla Kami.
Rysiek mocno poparzony, Czułek rzucił się zasłonić Juliana (nic to nie dało) - został odesłany. Julian jest w BARDZO ciężkim stanie (ale jeszcze stabilny), Kami jest bardzo poparzona i jeszcze pofajczyły jej się włosy.

Ludzie - jeden (ten zraniony przez Kamilę) umiera, ten drugi jest ciężko ranny.

Kamila wzywa Wiktorię na pomoc…
Rupert wzywa Andrzeja - jak najszybciej, zaufanych ludzi, pierwsza pomoc Julianowi, cokolwiek.

14. Wiktoria jest tam po 15 minutach. W szlafroku. Bez makijażu. Z Ireną, na motorze. Ta dla odmiany w jakimś kombinezonie ad-hoc…
Błyskawicznie Wiki wyciągnęła eliksiry (wydobyte jakiejś nocy od jakiegoś lekarza) i ustabilizowała Juliana, lecząc go (kosztem tymczasowego skażenia), dała coś Ryśkowi i Kami (zwłaszcza na porost włosów) i używając eksperymentalnych eliksirów i Quarków (też nie jej robota) wskrzesiła martwego człowieka (nieodwracalne skażenie) i ustabiliowała tego rannego.
Irena założyła szybko sieć skanów obronnych.
Rysiek szybko skontaktował się z Andrzejem, odesłał tych ludzi i zażądał informacji kim są atakujący. To grupa pro-Millenium.
Irena wykryła "wrogiego maga" w powietrzu. Zbliża się mag. Przestraszona - obrażenia Kamili, Juliana, martwy człowiek itp. zdecydowała się na najcięższą artylerię - mass driver + atak z niewidzialności + atak z zaskoczenia.
Nekromanta nie miał szans. Mimo ogromnej mocy Irena zdjęła go w pierwszej rundzie, sprowadziła do parteru i wzięła w jasyr dwoma nożami.
Wiktoria wyszła w sukni wieczorowej. Rysiek… miał efekt wow.
Irena założyła srebrną obrożę na maga, by uniemożliwić mu czarowanie. Wcześniej jednak Wiktoria go podleczyła - mass driver i "kuracja Ireny" bardzo, BARDZO go ciężko zraniły i osłabiły.
A on leciał tylko by pomóc…

15. Rysiek poprosił Irenę, by pomogła dorwać napastników. W końcu oni są niebezpieczni i to oni zranili Juliana. Kami chce, by Irena została. Rysiek jednak dał radę przekonać Kamilę, że Irena ważniejsza jest patrolując teren i robiąc zewnętrzny skan (i szukając ich) - zwłaszcza z uwagi na zemstę za Juliana.
Irena pojechała. Rysiek nie chce osoby "widzącej prawdę" gdy przesłuchuje nekromantę. On nie chce inkwizytora Prawa I Porządku, która może zniszczyć Ryśkową organizację…

16. Rysiek zabrał się za przesłuchiwanie nekromanty. Ten też zadaje swoje pytania. W wyniku konfliktu zastraszania zwyciężył Rysiek. Ekspert nekromancji zdecydował się odpowiedzieć pierwszy.
Nic nie ma wspólnego z atakiem. Zapytany o Barbarę Ozimek dodał, że owszem, zginęła, ale rodzice Archibalda Mokrego (kogo? XD) chcą, by był porządnym człowiekiem. Do tego jeszcze Basia i Archibald mają zostać parą…

"Czy my mamy swatać… jakiegoś gościa… z zombie?" - Rysiek, z niedowierzaniem.
"Ewelina też jest taka? To wszyscy nekromanci tacy są? O słuszny gniewie Ruperta!" - Dust, z rozpaczą, po usłyszeniu o Laetitii.

17. Rysiek decyduje się na drastyczny krok. Trzeba ewakuowć najkompetentniejszą i najruchliwszą część mafii, reszta jako sleeperzy. Rysiek nie chce miasta, nie chce wpływów za wszelką cenę.
Innymi słowy, evac protocol.
Gorzej. Irena zaczęła dobierać się do mafii. Rysiek… zrobił ostatnią rzecz. Wybrał osobiście core, ultrakluczową i ultraskuteczną grupę maksymalnie do niego lojalną i ich ewakuował. I tylko ich.

Kamila: nie chce być nekrofiloswatką. Oj nie. Poinformuje dyskretnie Marcina o sytuacji: szalony nekromanta nie może robić czego chce jak chce i kiedy chce, zwłaszcza, jeśli ucierpieć mają ludzie. A i mafia w okolicy jest taka trochę nie bardzo - np. skuteczna…

Irena: wspomoże organizacje policyjne i zada mordercze ciosy mafii, min. mszcząc się za Juliana. Pośrednio bardzo pomoże Ryśkowi, bo… uderzy w pro-Millenijne grupy (oni stali za atakiem na Juliana, nawet, jeśli o tym nie wiedzieli przez wzgląd na poglądy).

Wiktoria: wróci z Julianem. To jest jej Julian.

Nekromanta: troszkę zdąży posprzątać, ale przeszkodzi mu Srebrna Świeca. Uratują swojego rezydenta (który dostanie naganę) i poświęcą mnóstwo środków, by unieszkodliwić pełzające cmentarne skażenie. Nekromanta idzie dalej, do kolejnych cmentarzy, pełnić swoją niekończońcą się funkcję…

"Nekrofilantrop" - komentarz Kić. Po prostu.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License