Uwolnić kotkę!

1. Fantazmiusz Mroczny ma problem. Więcej, ma duży problem. Tym problemem jest Grzegorz Marciszek, mag czyją rekomendację Fantazmiusz musi uzyskać, by móc dostać się do elitarnego klubu wewnątrz SŚ, 'Srebrny Pentagram'. Ogólnie rzecz biorąc, Marciszek uważa, że Fantazmiusz nie nadaje się na członka 'Srebrnego Pentagramu', ze swoimi fobiami, przypadłościami i własnościami - a Fantazmiusz chce się tam dostać. Marciszek przygotował labirynt dla Fantazmiusza i powiedział mu, że jeśli uda mu się dojść do końca i rzucić znajdujące się tam zaklęcie, problem zostanie rozwiązany. Fantazmiusz ma miesiąc czasu.

2. Fantazmiusz próbował spenetrować ten labirynt już sześć razy. Za każdym razem przegrywał, a teksty które słyszał w samym labiryncie nie nastrajały go zbyt pozytywnie do danego zadania. A jednak nie ma większego wyboru, musi wejść do labiryntu i go pokonać. A zostało mu tylko 11 dni.
Fantazmiusz pokonał pierwszą część labiryntu, ale pozostały mu jeszcze trzy inne. Za każdym razem musi pokonać wszystkie części.

3. Początek misji. Kamila, Maurycy i Medeoreil dyskutowali odnośnie Aurory i Fantazmiusza, ale ta rozmowa jedynie wykazała tyle, że nie wiadomo nic na temat samego Fantazmiusza i jak on Aurorę traktuje. Medeoreil przedstawił swój plan: dać owej substancji z żuka (zdobytej na poprzedniej misji) i kazac Aurorze zrobić maksymalną możliwą siarę Fantazmiuszowi. Powinno to wystarczyć, by chciał się jej pozbyć. Maurycy i Kamila byli jednak nieco sceptyczni. W trakcie rozmowy wyszło, że rozmowa z Aurorą jest niezbędna i trzeba dowiedzieć się jaką osobą jest Fantazmiusz (czemu uwalniać/wyrzucać viciniusa, jak można go zabić/wymienić na innego/wyprać mu mózg?). Wtedy Kamila rzuciła pomysł: potrzebna jest Wiktoria.

4. Wiktoria bardzo się ucieszyła, że pozna znajomego Kamili. Wystroiła się jak na podbój i robiła *piorunujące* wrażenie (baza 105). Spotkała się z nimi na 'neutralnym' gruncie, w kawiarence. Medeoreil zapomniał o Aurorze i skupił się na Wiktorii, która udawała sympatyczną i słodką idiotkę, lecz dawała dobre informacje. Powiedziała, że Fantazmiusz studiował z jej bratem u tego samego nauczyciela i się z nią kolegował. Nie lubił jej brata, ale lubił ją. Miał zawsze bardzo sztywne zasady, ale jest uczciwym człowiekiem honoru. Ogólnie, bardzo sympatyczny mag jak na konserwatystę, choć nieszczególnie bystry. Odwaga > Intelekt. Obiecała że na następne spotkanie dowie się więcej.

5. Maurycy poszedł do artefaktorów SŚ i powiedział, że jest prowadzone śledztwo terminusów i jest zainteresowany informacjami na temat obroży kontrolującej Aurorę. Obroża została zamówiona przez Fantazmiusza, ale wyłączono w niej możliwość zadawania bólu czy zabicia. Nie ma możliwości karania i torturowania, uniemożliwia sprzeciwienie się rozkazowi choć pozwala narzekać na ów rozkaz. Innymi słowy - wyjątkowo łagodny system jak na maga SŚ. Tymczasem Wiktoria pozbierała kilka plotek na temat zarówno Maurycego jak i Fantazmiusza. Okazuje się, że Fantazmiusz krótko po pojawieniu się Aurory zaczął zachowywać się właściwie i zaczął aspirować do sfer wyższych - jedynie Aurora przeszkadza mu w tym by został członkiem Ważnych Klubów. Sama Aurora daje mu reputację zoofila, a dawne starcia z Edwardem Diakon dały mu reputację nekrofila. Najpewniej Fantazmiusz by "przytemperował" Aurorę, nie oddałby jej Medeoreilowi.

6. Po wymianie informacji stanęło na tym, że muszą poznać Fantazmiusza i Aurorę lepiej. Wiktoria z "kotkiem" na rękach (Kamilą w formie MEGA słodziutkiej kici) i Maurycym jako "przyjacielem" udała się do ogrodów SŚ gdzie znajdować się miał Fantazmiusz z Aurorą. Tam Wiktoria zaczepiła i całkowicie oczarowała Fantazmiusza, dając Kamili okazję do rozmowy z Aurorą.

7. Wiktoria z lekkimi wtrąceniami Maurycego, odpytała Fantazmiusza o rzeczy, któych nie dało się dowiedzieć z plotek. Okazało się, że Aurorę znalazł i przygarnął. Była umierająca, nie miała łapki tylnej, więc kupił dla niej protezę (regeneracja łapki byłaby zbyt droga). Nie, nie wykorzystuje Aurory w ten sposób. Ogólnie jest dla niej dobry i ją lubi, choć ona zaczyna być dla niego tyci kłopotliwa - bije po jego reputacji.
Tymczasem Kamila ustaliła z Aurorą że ta jest bardzo wdzięczna Fantazmiuszowi za pomoc i nie pozwoli go skrzywdzić ale z jej punktu widzenia spłaciła swój dług pracując nad PR Fantazmiusza i umożliwiając mu wejście do socjety, czego on tak bardzo pragnie. Aurora nie odejdzie od niego w żaden sposób który by w niego uderzył, ale wystarczy przyzwolenie Fantazmiusza a z chęcią się zmyje, bo chce być wolna.

8. Znowu rozmowa, już bez Medeoreila. Oczywiście, plan Medeoreila upadł. Kilka sugestii w jaki Aurora może być 'wykupiona' (Wiktoria może ją wykupić, ale wtedy Aurora jest celem jej wrogów. Kamila może ją wykupić, ale wtedy Aurora nie ma ochrony). Stanęło na tym, że Aurorę wykupuje Maurycy (bo w ten sposób Aurora jest pod jakąś ochroną SŚ) dla siebie, żeby przypodobać się Wiki, która też ma ślicznego kotka (czyli Kami). Jak to się uda, Wiki wyśmiewa Aurorę publicznie (brzydki kot, szpetna proteza, nie pasuje do torebki), co daje Maurycemu pretekst do uwolnienia Aurory.
Plan ten za sugestią Wiktorii, jest jednocześnie punktem wyjścia do poprawienia opinii o Maurycym jeśli idzie o jego stosunek do konserwatystów - zdaniem Wiktorii nie zaszkodzi a Maurycy nie zasłużył na opinię takiego fanatyka jak Iza. Pozostałe opcje albo otwierały okno do ataku na Fantazmiusza, albo były mniej wiarygodne dla obserwujących, albo uderzały dość mocno w reputację Maurycego i niweczyły możliwość dalszej współpracy z Fantazmiuszem.

9. Następnego dnia Maurycy udał się na rozmowę z Fantazmiuszem. Ten przestrzegł go lojalnie przed Wiktorią, ale po pewnym wahaniu zdecydował się przedstawić mu swój problem. Maurycy zgodził się zmontować zespół, który pomoże Fantazmiuszowi zdać końcowy egzamin wstępny do Srebrnego Pentagramu. Warunkiem jest to, żeby każdy członek ze SŚ był terminusem i obiecał zachować Dyskrecję Absolutną(tm) albo był zaufanym magiem spoza SŚ. Po rozmowie z Kamilą zespół został ustalony na stan: Kamila, Maurycy, Marcin i Irena. Tomek powiedział, że woli zostać na zewnątrz w odwodzie i dostarczać dane / reagować na bieżąco. W ostateczności się i tak pojawi koło Kamili…
Fantazmiusz zaakceptował ten zespół i wysłał z nim swój konstrukt, przez który może używać magii.

10. Po ustaleniu wszystkich spraw i przygotowaniu rozpoczęli próbę Krwi. Fantazmiusz ostrzegł ich o "żółwiu z piekła" i o jego antymagicznych własnościach, jeden raz udało im się tam dojść. Zanim weszli na arenę rozległ się głos Marciszka, wyśmiewający Fantazmiusza i jego nekrofilskie skłonności i zaznaczający, by koniecznie zebrał jak największą armię szkieletów. Marciszek jest wrednym nauczycielem, jednym z tych co lubią zastawiać inteligentne pułapki na studentów i zmuszać ich do myślenia, stąd te wielokrotnie powtarzane porady ze szkieletami bardzo zaniepokoiły Maurycego i Kamilę.

11. Pierwsza walka to były Xiveriny. Wszyscy zorientowali się, że ich największą siłą jest prędkość i pancerz, więc wykorzystali przeciążenia - wtedy pancerz nie działa. Kami załatwiła dwie wgniatając je w ziemię a Maurycy załatwił resztę soczewką odpychając je na ściany i rozpłaszczając je o nie. Fantazmiusz animował je jako nieumarłych.

12. Secastory wypełzły z ziemi i Fantazmiusz stracił na nich 2 szkielety. Jednego stopił Soczewką energii negatywnej, Maurycy wteleportował jednego robala na drugiego i się zagryzły a Marcin trzeciego załatwił przeciążeniem - dwa zapętlone portale by nabierał prędkości i puścił. Fantazmiusz animował je jako nieumarłych.

13. Pojawiła się mgła, ale nie było przeciwników. Los chciał, że Ii'vathy (oba!) skupiły ogień na Irenie mającej hiperdetekcję. Uniknęła pocisków i krzyknęła co się dzieje - atakuje ich coś niewidzialnego, z góry. Maurycy ochłodził temperaturę wywołując kondensację pary, a Kamila podniosła piasek z areny tak, że dało się wreszcie dostrzec te istoty. Nie było to konieczne, bo Marcin zrobił Negative Nova po półkuli i martwe Ii'vathy spadły. Nie musiał wiedzieć gdzie są. Fantazmiusz animował je jako nieumarłych.

14. Jako, że głos nauczyciela cały czas podpuszczał go do tworzenia większej ilości szkieletów pojawiło się silne podejrzenie że mogą być użyte przeciw drużynie. Jak tylko (z sufitu XD) spadł Tolgaran, wszystkie szkielety zostały detonowane. Niestety, pancerz Tolgarana wytrzymał wszystko. Cóż…

15. Kamila postawiła pole, które odcięło dopływ tlenu od Tolgrana i zaczęło dusić żółwia. W odpowiedzi na to gad zrobił 'atraktor', lecz Irena postawiła bariery kinetyczne, które nie pozwoliły mu przyciągnąć nikogo do siebie. Na to Maurycy ochłodził mocno pomieszczenie, żeby utrudnić ataki ogniowe, Fantazmiusz użył energii negatywnej i jakoś zdjął ostatni licznik i Tolgaran padł. Fantazmiusz animował Tolgarana jako nieumarłego (jedynego, wszystko inne się rozsypało).

16. Zostali przeniesieni do sali w której mogli odpocząć (pełna regeneracja liczników). Fantazmiusz dostał jeszcze raz radę przyzwania większej ilości szkieletów, po czym Kamila położyła się na łóżku. Tam były dwa kopulujące szkielety "Fantazmiuszu, możesz się dołączyć, naprawdę, nikt się nie dowie". Kami je zniszczyła a Irena oddaliła się od łóżka tak daleko jak tylko się dało. Po odpoczynku Fantazmiusz postawił 24 szkielety i czas było zacząć próbę kości. Nawet Irenie nie podobało się to, co mówił nauczyciel, ale zdecydowali się spróbować przejść z Tolgaranem i szkieletami. Fantazmiusz został ostrzeżony, że jest szansa, że na wejściu do następnego etapu najprawdopodobniej zostaną mu nieumarłe istoty odebrane i zwrócone przeciwko drużynie, więc ma być gotowy je odesłać.

17. Weszli do próby Kości. Na wejściu Marcin zaczął falować w mindlinku, Irena go obezwładniła. Nauczyciel wyśmiał Fantazmiusza i zanim ktokolwiek zdążył zareagować, Tolgaran użył swojej mocy 'eksplozji'. Maurycy rzucił się za osłonę, ale poszło mu po tarczy która ledwo przetrwała. Kami nie miała szans, więc przez In My Darkest Hour teleportowała siebie i klony za osłony (które w tym pomieszczeniu były). Irena też została trafiona przez Tolgarana, tracąc tarczę, dwa liczniki i kawałki stroju. Wszystkie szkielety poza Fantazmiuszem zostały zmiecione, ten przetrwał. Tolgaran zaczął od 'atrakcji' (osiągając Soczewkę) i Maurycy wykorzystał to jako wspomaganie ataku. Rzucił się w stronę żółwia wykorzystując to do wzmocnienia swojego ciosu, Irena soczewkowo wzmocniła cios Maurycego (tracąc trzeci licznik) a Kamila teleportowała Teraz Wrogi Szkielet Fantazmiusza pod miecz Maurycego. Ten cios zniszczył zarówno żółwia jak i szkielet.

18. Po wygranej niespodziewanej bitwie Maurycy poskładał Marcina a Marcin się sam animował (-30 do wszystkich testów do odpoczynku). Następnie Marcin rzucił zaklęcie przywracające komunikację z Fantazmiuszem przez czaszkę jego konstruktu, Irena próbowała postawić sobie nową tarczę - jej Paradoks zniszczył wszystkim jakiekolwiek tarcze kinetyczne jakie zostały, po tym fiasku wszyscy musieli postawić nowe jeszcze raz.

19. Wszyscy zaczęli lewitować (czar lotu) i ruszyli do przodu w głąb korytarza. Irena na szpicy wykryła omnidetekcją fotokomórki (co bardzo wszystkich zdziwiło), Kamila je dezaktywowała i wtedy usłyszeli nagrany komunikat o tym, że trafiła ich balista. To świadczyło o tym, że nie monitorowali ich cały czas i po prostu lecą nagrania. Innymi słowy, wróg nie adaptuje. Gorzej, że próba kości się jeszcze dobrze nie zaczęła…

20. Zostali zmuszeni do przesuwania się do przodu; Za nimi zaczęła się pojawiać ciecz, niszcząca materię organiczną. Irena postawiła odpowiednie bariery a Maurycy zrobił dół w ziemi, kupując czas. Kamila wysłała zwiadowcze koty na zwiady wykrywając chrapiącego minotaura, drzwi "które otworzyć może tylko bycza pomysłowość" i bandę szkieletów strzegącą czegoś cennego.

21. Napotkali dużą bandę szkieletów. Strzelcy i wojownicy. Kamila wydedukowała, że Marciszek chce uświadomić Fantazmiusza, że liczba nie ma znaczenia; Irena z Marcinem zatrzymali wroga przez moment, Fantazmiusz prejął kontrolę nad 4 oficerami szkieletów a potem przenieśli szkielety do powstałej uprzednio komory z niszczącą organikę cieczą. Marcin paląc Soczewkę zapętlił swych przeciwników w tamtej komorze.

22. Szkielety strzegły skrzyni koło której znajdują się dwa grobowce. Marcin zidentyfikował grobowce jako strzeżone przez Sword Wraithy. W skrzyni znajdowała się ognista różdżka magiczna (drewniana) z wypustką w kształcie penisa z dopiskiem "to naprawdę się zupełnie nie przyda". Fantazmiusz brutalną siłą zniszczył jednego z Sword Wraithów a drugiego Soczewkowo zniszczył przez ścianę. Odebrali różdżkę.

23. Jako, że droga dalej prowadziła do "smoka" z dopiskiem "no, teraz to macie przechlapane" zdecydowali się pójść główną drogą. Tam znajdował się niewidzialny nieumarły ślimakoid, wykryła go omnidetekcją Irena. Wycofali się ostrożnie; jako, że stwór żywił się magią i w jej kierunku pełzł podprowadili ślimaka w kierunku "smoka" i ślimak zdecydował się tam pójść. Wiedząc, że nie mają wiele czasu (a co jak ślimak obudzi smoka), zdecydowali się pójść dalej.

24. Szybko wysłali kota przodem. Kot obudził minotaura i uciekł pod drzwi. Minotaur rozwalił sobą drzwi i wpadł prosto na nieprawdziwy Boneyard. Marcin rozpoznał przeciwnika jako Boneyard, którego niszczy się niszcząc centralną jednostkę. Przez to, że długo czekali "Boneyard" spawnował mnóstwo szkieletów i postanowili użyć różdżki ognia. Jednak stwierdzili, że to może być bardzo niebepieczne, więc rzucili czaszkę z różdżką. Czaszka zanuplała "penisa" i rozległ się głos, że tak oszukiwać się nie da…
…wysłali kota…
Poświęcenie Kamili nie poszło na marne. Inferno spopieliło wszystko dookoła (łącznie ze splugawionym kiciusiem - przyjął to z ulgą) i udało im się przebiec do drzwi zanim 'Boneyard' odrósł.

25. Wypadli prosto na bossa. Super-potężny kościany stwór z rdzeniem kontrolnym jako matrycą mocy. Kamila Refuelem (ostatnia Soczewka) uszkodziła matrycę, Maurycy wpadł na to, że to nie jest nieumarły i Fantazmiusz powołał to jako nieumarłego. W połączeniu z tym i działaniami defensywnymi udało im się zniszczyć bossa i przejść do kolejnego pokoju odpoczynku.

26. Labirynt Snów zaczął się bardzo szczęśliwie - zespół doszedł do tego, że koszmary senne z jakimi mają do czynienia sa bezpośrednio połączone z ludzkimi dziećmi. Poproszony przez Kamilę o pomoc Tomek wszystkie te dzieci uleczył z koszmarów i mogły wreszcie odpocząć. Labirynt w nieco niestandardowy sposób przestał istnieć.

27. Jednak trafili do wielkiej komnaty, z której musieli wpierw wyjść. Doszło do ostrej dyskusji między Ireną a Tomkiem o to, gdzie naprawdę jest przejście: omnidetekcja kontra zmysły nieumarłego (na którego magia mentalna nie działa). Kamila rozesłała koty i szli tam, gdzie kot nie spada w przepaść.

28. Kolejny boss. Ten był mgłą, która pozorowała tworzenie istot by magowie walczyli nie z mgłą a z jakimiś fantomami. Rozwianie mgły rozwiązało ich kłopoty.

29. Ostatnia fala wrogów. Kuba Urbanek, Ash, Robot Bojowy. Ku swemu wielkiemu zaskoczeniu, przeciwnicy dysponowali po prostu absurdalną mocą. Po krótkiej i dość beznadziejnej walce Maurycy w rozpaczy rzucił Soczewkę na ataku mentalnym… który zniszczył Robota. Zaskoczona Kamila walnęła w Ash omnivoraxem z nadzieją, że to zadziała… i się udało. Irena, cała czerwona i nie wiedząc co zrobić użyła IMDH i uderzyła w Kubę mieczem, niszcząc z pomocą Marcina i ten konstrukt.

Misja została wykonana.

30. W zamian za to członkostwo Fantazmiusz oddał Aurorę Maurycemu. Wiktoria zrobiła scenkę typu "tak brzydkiego kota to nie chcę, sam możesz sobie go zachować" i choć Aurora fukała i syczała jak wściekła, Kamila ją udobruchała.

31. Na razie Aurora zdecydowała się na pozostanie z Maurycym.


Z myśli Kamili

Z opisu Medeoreila wyłania się nie do końca tak czarno-biały obraz, jak on chciałby to przedstawić…
Chciałabym dowiedzieć się, jak się naprawdę sprawy mają… Nie chcę niepotrzebnie kruszyć kopii o coś, co można załatwić w miarę polubownie.
Ale w tym celu musimy zebrać pełniejsze informacje o niejakim Fantazmiuszu Mrocznym… Chore imię i równie chory przydomek.
Tylko jak…
Wiem, Wiktoria!
Ona jest w tym dobra, a przy okazji będzie miała możliwość trochę się rozerwać. No i zobaczymy, jak Maurycy Fulmar na nią zareaguje… :3


Z myśli Kamili

Wiedziałam, że na Wiki zawsze można polegać, że zrobi facetom wodę z mózgu, nawet, jak nie są ludźmi. Medeoreil prawie zaślinił się na śmierć! XD
Wrażenie wywarła dokładnie takie, jak chciała… Cała Wiki. Mam wrażenie, że całkowicie wypchnęła Medeoreilowi z głowy Aurorę… Może i lepiej, bo mam wrażenie, że ona nawet nie wie o jego istnieniu.
A Maurycy Fulmar… Po tym, jak minęło pierwsze wrażenie (wyglądał, jakby go ktoś obuchem walnął), zaczął na nią popatrywać chyba z lekką obawą.
I chyba się trochę zastanawiał, co taka dziewczyna może mieć wspólnego ze mną. No cóż, życie składa się z niespodzianek. :3


Z myśli Kamili

Wiki odwaliła kawał porządnej roboty. Dowiedziała się sporo o tym całym Fantazmiuszu… jak można tak skrzywdzić własne dziecko..? Takie imię…
Tak, czy owak… gość nie wydaje się być ani okrutnikiem ani szczególnie złą osobą.
Musimy porozmawiać z nim i Aurorą…
Nie zamierzam ratować kota wbrew jego woli.


Z myśli Kamili

No, chyba poszło nieźle. Aurora to uroczy kot… Potwierdza historię o tym, co stało się z jej nogą…
I wyraźnie zaznaczyła, że nie zamierza pozwolić na nic, co w jakikolwiek sposób skrzywdzi Fantazmiusza, ponieważ on naprawdę ją uratował…
Cóż… trzeba będzie wymyślić metodę, jak ją wydostać tak, żeby nie zrobić mu przy tym krzywdy…


Z myśli Kamili

A zatem mamy czeladnikowi pomóc przejść przez próby, z którymi sobie nie mógł dać rady… Cóż… moc trochę duża, ale… przy odrobinie szczęścia damy radę.
A czy pomogę… w końcu powiedziałam Aurorze, że postaram się zrobić, co mogę, aby ją uwolnić.
Cóż… przygotujmy się i zobaczmy, jak pójdzie. Przynajmniej wiemy, czego oczekiwać w pierwszej próbie.



Labirynt składa się z następujących części:

- Krwi (arena gladiatorów z ośmioma falami)
ooo 8 * Xiverin
ooo 4 * Secastor
ooo 2 * Ii'vas
ooo 1 * Tolgaran

- Kości (nekro obraca się przeciwko magowi)
ooo Szkielet Pomocniczy Fantazmiusza
ooo <utajnione>

- Myśli (mind tricks and illusions)
ooo <utajnione>

- Snu (koszmary senne <utajnione>): nieprawdopodobnej mocy istoty i szaleństwo
ooo <utajnione>

- Magii (energia magiczna)
ooo <utajnione>


Labirynt Krwi:


Xiverin, pancerna modliszka (wiedza: 60)

skills:

- WW 120
- prędkość 120

def:

- pancerz 120 wszystko
- other 60
- liczniki: 1

Secastor, Pancerny Pełz Podziemny (wiedza: 80)

skills:
- chaps: 200

def:

- pancerz: 200 wszystko
- other 60
- liczniki: 1

Ii'vas, cień z bagien (wiedza: 80)

skills:
- fire missile: 100 -> 120 -> 140
- lightning missile: 100 -> 120 -> 140
- WW: 40
- wypatrywanie: 60

def:
- niezauważalność: 200
- uniki: 180
- pancerz: 60
- other 60
- liczniki: 1

Tolgaran, żółw z piekła (wiedza: 100)

- WW: 100
- eksplozja: 160
- teleportacja: 100
- miażdżenie: 120
- atraktor: 100
- repulsor: 100
- prędkość: 80

def:

- pancerz: 200
- magic deflect: 200
- mental: 150
- ice: 70
- other: 120
- liczniki: 4


Labirynt Kości:



Wsparcie:

Niepoczciwy Szkielet Pomocniczy Fantazmiusza
- baza 130 na wszystko
- liczniki: 5



Z myśli Kamili

I to ma być wielki, wspaniały nekromanta?
Nekromanta z ostatniej wioski, pożal się Boże.
"Taaaak, jestem wielki, zrobię więcej szkieletów!"
Przecież każdy z choć jedną szarą komórką widzi, że ten nauczyciel go podpuszcza!
I to jeszcze tekstami nagranymi wcześniej… Ech -_-.
No dobrze, skoro to nauczyciel, to nauczmy naszego smętnego nekromantę-teoretyka bycia nekromantą praktykiem. Choć mam wrażenie, że on tego nie doceni…


Z myśli Kamili po pierwszym etapie

Cóż… Tu, zgodnie z oczekiwaniami, nie było tak źle. Po pierwsze, wiedzieliśmy, z czym się spotkamy, po drugie… Akurat tutaj naprawdę dobrze się dogadaliśmy…
I nawet Irena nie zareagowała na Maurycego aż tak źle, jak można by się spodziewać.
Jedyne, co mnie martwi, to to, że ten nieszczęsny nauczyciel najwyraźniej wciąż podpuszcza Fantazmiusza do tworzenia większej i większej armii nieumarłych…
Nie chcę, żeby on to zrobił, obawiam się, że to zostanie użyte przeciwko nam…


Z myśli Kamili

Szlag! Marcin!
<rozpaczliwy teleport>
Mówiłam, żeby nie brać tych cholernych szkieletów! Ani tym bardziej tej gadziny!


Z myśli Kamili

Tomuś, jesteś boski! Normalnie Cię wycałuję jak tylko wyjdziemy z tego cholernego labiryntu!
Tylko… dlaczego mam wrażenie, że opcja rozbicia całego tego labiryntu w drobny mak raczej nie była brana pod uwagę..?
Cóż, od tej pory nie używam kociaków inaczej niż jako minionów… I żadnych zaklęć strategicznych. Już i tak za dużo pokazaliśmy…


Z myśli Kamili

Atak mentalny zadziałał na robota?
Coś zupełnie sprzecznego z normalnym instynktem…
Czyli… Jeśli to coś bazuje na Ash…
No dobrze, jak nigdy bym nie zaatakowała Ash (poza tym, że najchętniej wcale bym jej nie atakowała..)?
Wiki, będziesz ze mnie dumna… Irena, nie spal się ze wstydu…
<omnivorax>


Z myśli Kamili

Na szczęście Aurora dała się ułagodzić. Pewnie trochę pofuka na Wiki, ale przynajmniej zrozumiała, że Wiktoria tak naprawdę nie uważa ją za brzydką, a jedynie chce dać Maurycemu możliwość jej uwolnienia… Uff, choć tyle.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License