Krzemowa dusza terminusa

1. Skrzydło terminusów rozważało uzyskane informacje. Po analizie nagrań Krysia wysnuła teorię, że Prime reaguje na zaangażowanie muzyków i na dysonanse. Wnioskując po reakcjach, "Szatan Nawiedził Mnie W Nocy" powinien być w stanie osłabić, a może nawet zniszczyć Prime'a. Zasugerowała to działowi badawczemu. Wysłała też terminusów (spoza skrzydła) do obserwacji Juliana, zgodnie z ich wcześniejszą umową. Dodatkowo wystawiła anonimowo do kręgu terminusów podobiznę Astorii z czasów zanim została Astorią. Może ktoś ją rozpozna - a przynajmniej dowiedzą się, kto zainteresował się tym wizerunkiem.

2. Julian dyskutując z Wisną stwierdził, że nie do końca ufa motywom Srebrnej Świecy. Sam Prime go nie obchodzi, ale bał się, że mogą chcieć zrobić coś Ani. Wysłał Wisnę do Srebrnej Świecy, by podtrzymała iluzję współpracy. Sam w tym czasie otrzymał informację że demon, którego wysłał, by śledził Prime'a został złapany. Prime zażądał spotkania z Julianem w taki sposób, by nikt nie dowiedział się co, gdzie i jak. Prime udowodnił, że jest w stanie zniszczyć, a nie odesłać, demona, w związku z czym Julian postanowił spełnić jego żądania, nie chcąc ryzykować śmierci przyjaciela. Wezwał Slaghandara, tłustego glizda, by ten używając swoich mocy mimikry zajął jego miejsce, powiedział parę informacji Baalbaalonowi, prosząc, by ten schował się w piwnicy, sam, przekształcił się w Baalbaalona i próbował wyjść przez okno niezauważony.

3. Wisna wróciła ze Srebrnej Świecy i natknęła się na "Baalbaalona" wychodzącego przez okno. Zapytany, stwierdził, że chce pospacerować, a Wisna chciała mu towarzyszyć. "Baalbaalon" powiedział, że Julian pilnie szukał Wisny, po czym oddalił się pospiesznie.

4. Wisna wróciła do Powiewu. Chwilę po jej wejściu do budynku Teresa przez wewnętrzny system komunikacji kazała jej natychmiast paść na ziemię. Zmodyfikowany potajemnie przez Teresę system zabezpieczeń zawiódł i uznał Wisnę za intruza, detonując jedną z licznych rozmieszczonych po całym terenie ładunków wybuchowych.
Nieco wstrząśnięta tym zdarzeniem Wisna odnalazła "Juliana", i "zła Wisna" od razu rozpoznała, że to demon a nie Julian. Wisna uległa podszeptom swojego złego "alter ego" i oddała jej kontrolę. "Zła Wisna" zabiła demona… Co ponownie uruchomiło system zabezpieczeń, który uznał (całkowicie poprawnie), że Wisna zachowuje się niezgodnie ze swoim dotychczasowym profilem.
Skończyło się to kolejnym atakiem na "intruza", Wisna (ponownie ostrzeżona przez Teresę) musiała się ewakuować przez okno. W efekcie Teresa znalazła się na dywaniku u Julii.
Wisna zaś, odkrywszy, że Julian wszystkim się wymknął, pełna zazdrości, wysłała za nim ptaki (soczewka).

5. Nieświadome problemów w Powiewie skrzydło Krystyny otrzymało informację, że Julian opuścił budynek gildii i najwyraźniej idzie na jakieś spotkanie. Nie chcąc ryzykować utraty jedynego punktu kontaktu z celem, Zenon (Anioł), Krystyna i Feliks(Łysy) zajęli miejsce terminusów dotychczas pilnujących Juliana. Po drodze Krystyna wykryła zaklęcie Wisny (choć nie wiedziała, do kogo należy) i ukryła przed nim nowo przybyłych. Terminusi dotychczas pilnujący Juliana zostali odesłani do obserwacji Powiewu Świeżości.

6. Wisna tymczasem pozostawiła Teresę i Julię kłócące się zawzięcie i udała się za Julianem, prowadzona przez ptaki. Jednocześnie nie wykryła Krysi i Anioła - oni natomiast widzieli działania Wisny i Juliana. Julian skradał się, przemykał, chodził od telefonu do telefonu aż w końcu dotarł na teren ogródków działkowych. Wszedł do jednego z domków, po czym zapadł się pod ziemię.

7. Srebrna Świeca natychmiast zarządziła atak "Stokrotek". Prime, znajdujący się pod ziemią całkowicie zignorował atak i dotknął Juliana, nawiązując błyskawiczną komunikację mentalną. Poinformował go o tym, że Ania jest niewinna, winny jest on i chce przedstawić jej dowody. Umówili się na sposób komunikacji. Julian stracił przytomność, Wisna dostała się do niego w formie kreta a magowie SŚ nawiązali 'walkę' z Prime. Gdy udowodnili, że wiedzą już dość, sztuczny terminus powiedział im, że musi naprawić zło i że Astoria jest kompletnie niewinna. Powiedział, że reputacja SŚ nie zostanie naruszona. Wisna zmieniła Juliana w dżdżownicę i uciekła z nim, śledzona przez innego maga skrzydła. Prime nie zniszczył młodych magów, dali radę wytrzymać jego atak i uciec, sam sztuczny terminus zniknął.

8. Mag SŚ podążający za Wisną dotarł do Powiewu Świeżości. Nie był w stanie podsłuchać ich rozmowy, ale dowiedział się, że Julian i Wisna blisko współpracują ze sobą.
Julian przekazał Wisnie informacje od Prime'a. Powiedział, że Ania nie jest niczemu winna i że jest ofiarą. Powiedział jej, że tylko jej jednej może ufać i ma nadzieję, że Wisna mu pomoże. Ta, choć zazdrosna o Anię, dała się włączyć w plany i machinacje Juliana.

9. Julian tymczasem skontaktował się z Jurkiem i poprosił go o przesłanie Ani wiadomości, że on, Julian ma zamiar zażyć pewną truciznę, na którą antidotum Ania jest w stanie zdobyć (i dokładnie kiedy to się stanie). Niechętnie, ale Jurek dał się przekonać Julianowi i spełnił jego prośbę, dostarczając mu też ową truciznę (i informując Anię jak ma zdobyć antidotum). Jednocześnie poinformował Prime'a kiedy Astoria się pojawi w owej piwnicy PŚ. Wisna natomiast miała posłużyć jako dywersja i spotkać się z "Primem" poza PŚ. Julian poinformował ją, że ona może stać się celem, ale i tak ją o to poprosił. Wisna się zgodziła.

10. Piącha spotkał się z Julią Weiner i zaapelował do jej Srebrnoświecowości, dorzucając zyski dla Powiewu i przypominając kim jest Astoria. Julia zdecydowała się umożliwić złapanie Prime'a, zwłaszcza, że Piącha dodał, że najpewniej Prime zmienił sposób myślenia Juliana. Następnie Piącha spotkał się z Wisną. Zaprosił ją do ogrodów hydroponicznych SŚ i pokazał potęgę gildii. Zaznaczył, że może mieć własnego konsultanta i dostęp do tych ogrodów jeśli tylko pomoże SŚ zniszczyć Prime'a. Dodał, że Julian może być pod kontrolą Prime'a a sam Prime jest potworem jakiego nie potrafi pokonać "warszawka". Wisna zaakceptowała jego propozycję.

11. Ania weszła do piwnic Powiewu, odtruła Juliana i spoliczkowała go solidnie. Julian powiedział jej, że jest niewinna, że nie Astoria stoi za zniszczeniami. Wszedł Prime i wtedy SŚ zainstalowani w Powiewie umożliwili "Szatanowi" koncert na żywo, przenosząc dźwięk tu, do piwnicy Powiewu. Prime zaczął destabilizować a Ania poznawszy groźnego przeciwnika ruszyła do ataku. Julian jej przeszkodził, zacinając się kosą a Wisna, która "wróciła" z operacji odepchnęła Anię od Prime'a, uniemożliwiając mu przekazanie Ani informacji dotykiem. Za to sama dostała pojedynczą wizję od Prime'a, której adresatem była Ania.

12. W wyniku doszło do impasu - Prime został zniszczony i została Ania, nieprzytomny Julian i SŚ. Ania myślała że to pułapka zastawiona na nią i nie mogła specjalnie walczyć, by nie skrzywdzić Juliana. W odpowiedzi Teresa, której Julia odebrała uprawnienia wymusiła na EIS by ta umożliwiła Ani ucieczkę.

13. SŚ jest szczęśliwa. Problem z głowy. Ania niczego się nie dowiedziała. Julian jest załamany, ale nie pokazuje tego po sobie. Teresa ma straszne kłopoty, Julia nie odkryła EIS ale zaznaczyła że Kamila przyjrzy się systemowi a Teresa wypadła z łask.


Z myśli Krystyny Bankierz po rozmowie z wujem

A zatem taka jest prawda…
To… Rozumiem, dlaczego zostało to zrobione, ale… To było złe. Żal mi Astorii.
Jednak nie mogę… Nie mogę zrobić nic, jeśli nie chcę zniszczyć tego, co kocham.
Mogę jedynie chronić swoją gildię i swój ród… I starać się nie powiększać listy krzywd.


Z myśli Prime'a

Srebrna Świeca nie ustąpi. Będą próbowali mnie zniszczyć mimo, że staram się zrzucić winę za moje stworzenie i tamten incydent na Błękitny Rubin. Ja także nie ustąpię - misja jest najważniejsza, a Srebrna Świeca zrzuciła odpowiedzialność za tamto wydarzenie na niewinną czarodziejkę, działając sprzecznie z moją matrycą.
Jest to samobójcza misja, ale muszę przekazać jej prawdę. Nie jest odpowiedzialna za masakrę magów. Nie jest odpowiedzialna za to, co jej zrobiono.
Nie naprawię przeszłości, ale mogę zmienić jej przyszłość. Jestem jej to winny jako terminus Srebrnej Świecy.


Z myśli Krystyny Bankierz

Cieszę się, że wuj uniemożliwił wydarcie mnie i Zenonowi wiedzy o Astorii…
Nie było to przyjemne, jak zresztą każda blokada, ale było konieczne. Oczywiście, każdą blokadę można przełamać, ale konieczną do tego moc wcale nie jest aż tak łatwo osiągnąć.
Dobrze… pewniej będę się czuła, mając świadomość, że nie można tej informacji odczytać bezpośrednio z mojego umysłu.


Z myśli Wisny po usłyszeniu "Padnij!" w wykonaniu Teresy

Ok.
<pada>
Uff… dobrze, że mam chociaż trochę refleksu. Cholerne zabezpieczenia Teresy! Niezawodne, jasne. Nic, co jest elektroniczne, nie jest niezawodne. Natura jest lepsza. Przy naturze przynajmniej nikt nikomu nie wmawia, że wszystko jest ścisłe i przewidywalne. No, i co by to nie było, zawsze można przed tym spróbować uciekać.


Z myśli Teresy, analiza protokołów EIS

Tak… EIS jest bardziej złożona niż myślałam. Podczas Spustoszenia dostała dostęp do systemu samoczynnego uczenia się i z niewiadomych przyczyn zafiksowała na Wisnie. Zupełnie nie potrafię znaleźć, które dane powodują takie zachowanie… Gdyby była człowiekiem, powiedziałabym, że EIS po prostu Wisny nie lubi.
Muszę to naprawić… Samoczynny system defensywny nie powinien mieć swoich preferencji. To jest nie tak… EIS klasyfikuje Wisnę na podstawie danych z systemu wykrywania zagrożenia dla Powiewu Świeżości. Ten komponent został wprowadzony przez Mateusza… Który już nie jest magiem. Przyznaję, że odziedziczyłam system, którego nie do końca rozumiem, ale nawet jak na EIS to wygląda na dziwne zachowanie. Czemu Wisna miałaby stanowić zagrożenie dla Powiewu..?
Zdecydowanie nielogiczne.


Z myśli Wisny w pokoju Juliana

O, śpi… jak słodko śpi…
Hm, alter ego, co chcesz? Nie śmiej się w taki sposób, tragiczna psychopatko. Powiedziałam! Co, że to nie Julian? Jasne. To niby co? No, dobra, pokaż go.
Fee… znaczy się, jaki piękny okaz. Ale co ta paskuda tutaj robi zamiast mojego Juliana? Kto go tu podstawił? Gdzie jest Julian?
Dobra… jeżeli mnie nie kłamiesz, jeżeli to na pewno nie Julian… bleh, gdyby Julian tak wyglądał, to w ogóle było by niefajnie… dobra, masz tę kontrolę, zawsze chciałam zobaczyć, jak wyglądają takie zwierzątka w środku. Tylko bez żadnych sztuczek i w miarę czysto. Cholera, jakoś i tak ci nie wierzę.


Z myśli Wisny po dokonaniu aktu rozprucia glizda

MIAŁO. BYĆ. BEZ. PRZESADY! I bez jakichś końcowych aktów typu… fuuuuj, chciałam zobaczyć, jak to zwierzę wygląda w środku, a nie smakuje! Nie oddam ci więcej kontroli! Sprawiasz same problemy, a tych akurat mam sporo. Julian, parszywy kłamca, gdzie mógł poleźć… aha, już chyba wiem. Ania…
<wyskakuje przez okno usłyszawszy ostrzeżenie Teresy, zduszając pod nosem jakieś paskudne przekleństwo>


Z myśli Teresy

Intrygujące…
Z niewiadomych przyczyn EIS upodobała sobie zaznaczanie na czerwono Wisny. Nie ma to większego sensu… CO?! Ona…co robi?! Roz…pruła… EIS! STOP!…
Nie wiem, co dziewczynie odbiło, ale muszę ją ostrzec! EIS określiła ją jako wroga!


Z myśli Teresy

Dobrze, mam problem. EIS nadpisała miękkie ograniczenia, jakie jej nałożyłam i włączyła procedurę ataku na Powiew… Powiedziałabym… Pal diabli, sama się martwię! Ta dziewczyna rozszarpała przyjaznego demona, wyrwała mu serce… Lub cokolwiek to było… I prawie to zjadła! EIS rzuciła mi to na trzy monitory z odpowiednimi przesunięciami czasowymi, żebym mogła sobie wybrać, na którą psychopatyczną minę chcę teraz popatrzeć, po czym przekroczyła moje programowanie, żeby usunąć nieprzyjaciela. Prawda, sama wbudowałam jej te metody, by mogła to zrobić, gdyby mnie nie było. Fakt, że to się stało, jedynie napawa mnie dumą. Mój kod działa. To, co mnie niepokoi, to implikacja oraz… Nie musiała… Nie, jestem pewna, że nigdzie w kodzie EIS nie było niczego, co zmuszałoby ją do pokazania mi twarzy Wisny. Innymi słowy, EIS chciała się… usprawiedliwić… przede mną? Przecież ona nie wie, nie ma niczego takiego w programowaniu…
Ze wszystkich rzeczy to jedyne jest niepokojące…
Przyznaję, wysadzenie Wisny byłoby niefortunne, ale to sprawa instynktowna. To nie wina EIS, że działa zgodnie ze swoim programowaniem.
Co nie zmienia faktu, że teraz muszę sfabrykować odpowiednio wiarygodne błędy w systemie. Julia na pewno każe to komuś sprawdzić. To nie jest osoba, która mi uwierzy na słowo. Niestety… Niestety, już nie. Już mi nie ufa.


Z myśli Juliana wykradającego się przez okno

Nie mam wyboru. Nie powinienem był posłuchać Wisny. Wiedziałem, że to jest sprawa Srebrnej Świecy. Wiedziałem, że nas to nie dotyczy. Teraz… Teraz ten potwór złapał mojego przyjaciela i grozi mu śmiercią. Zaprezentował mi sposób, w jaki może zniszczyć demona. Przyznaję, nie wiem, czy się uda, ale brzmi wystarczająco wiarygodnie, bym nie chciał sprawdzać.
Ten… Prime w jednym ma rację. Nikt nie może widzieć, gdzie idę. Nie narażę żadnego z moich przyjaciół. Baalbaalon, jako najbardziej zaufany… powiem mu, jak mnie znaleźć. To mnemonika. Zagadka. To nie ma nic wspólnego z magią czy ze śledzeniem. Uważam, że Prime nie dojdzie do tego i nie będzie w stanie tego zatrzymać.
Żeby tylko mu się nic nie stało.
Biedna Wisna… Ale zrozumie. Zrobiłaby dla mnie to samo.


Z myśli Wisny wysyłającej ptaki w pogoni za Julianem

Lećcie, posłańcy niebios, odszukajcie tę kłamliwą świnię i parszywego zdrajcę! Chociaż może chciał dobrze. Oho, iluzja dziewczyny. Sprytnie. Idę za nim, ktoś musi go asekurować, bo jeszcze narobi głupot.


Z myśli Krystyny Bankierz

Czarodziej Krukowicz ruszył się z siedziby gildii. Wyraźnie podąża za jakimiś bardzo konkretnymi instrukcjami… Czyżby postanowił działać sam pomimo obietnicy współpracy z nami? Cóż, tym lepiej, że jest pod obserwacją. Najwyraźniej nie zdaje sobie z niej sprawy… Przemieszcza się w stronę ogródków działkowych. Chyba pora, by nasze skrzydło weszło do akcji… Zwłaszcza w świetle tego, czego się dowiedzieliśmy. Zenon i Feliks powinni wystarczyć. Błażej poszedł do Powiewu, aby negocjować z przywódcą, a Maciek odtwarza ścieżkę, jaką podążał Prime… Nie zdąży dotrzeć do nas na czas. Niemniej, we trójkę też powinniśmy dać sobie radę… Nie chcę z nim walczyć. Raczej… zebrać informacje i się wycofać.


Z myśli Slaghandara

Nie!
Kim ona jest?! Muszę Juliana ostrzec! Widziałem to w jej oczach! Ona mnie znała! Wyraźnie chciała mi dać coś do zrozumienia! Ja tam nie wracam!


Z myśli Krystyny Bankierz

Intrygujące… Ktoś jeszcze tropi czarodzieja Krukowicza. Muszę przyznać, że całkiem sprytnie - to tłumaczy, dlaczego pilnujący go terminusi się nie zorientowali. Zaklęcie kontrolujące ptaki, traktujące je jako przekaźniki… ciekawe wykorzystanie magii. Cóż… powinnam być w stanie ukryć naszą trójkę przed tym zaklęciem. Jeśli to nie Prime, to tą osobę czeka być może paskudna niespodzianka. Jeśli to on… Cóż, nie na wszystko mogę coś poradzić.
Ale jeśli to Prime, będziemy mogli sprawdzić naszą teorię w praktyce. Jeśli jest tak, jak sądzę, to to nagranie "Stokrotek" nic nie zmieni…


Z myśli Krystyny Bankierz

Cholera! Prime go dotknął!
Musimy go stamtąd wyciągnąć!
Może… może uda się wydusić z niego coś więcej…
Ok, opuścił budynek.
Teraz… jak to zrobić, żeby z nim pogadać..?
Atakuje!
<odruchowo aktywuje tarczę i unika ciosu>
Jakoś… słabo. Jak na niego.
<po wymianie kilku ciosów>
A zatem to walka ma nam umożliwić rozmowę… Dobrze. Porozmawiajmy w ten sposób.


Z myśli Wisny podążającej śladem Juliana

Co za nieodpowiedzialna, naiwna, lekkomyślna istota! Wlazł w same szpony Prime'a… świetnie. Dobrze, że ten terminus zwraca uwagę na kogo innego, mogę spokojnie dostać się tam i wyłowić Juliana. Co on sobie myślał, jak tam lazł?
<zamienia się w kreta i podkopuje się pod domek>


Z myśli Krystyny Bankierz

Co robi tutaj czarodziejka Mirna?! Szlag, zabiera stąd Krukowicza… Może i lepiej. Feliks, podążaj za tą dwójką!
Ja i Zenon będziemy sobie musieli poradzić… Może i lepiej. W ten sposób Feliks nie dowie się całej prawdy.
Ugh..!


Opowieść Juliana o Ani, skierowana do Wisny

Wyobraź sobie… wyobraź sobie dziewczynę. Zawsze odległą od kolegów i koleżanek. Osobę, która nie tylko nie zbliża się do nikogo, ale skutecznie wszystkich unika. Wyobraź sobie dziewczynę, która ma pasję, ale nie może jej spełniać. Osobę o dużej mocy i ciepłym sercu, która boi się swojej własnej mocy, boi się tego czym jest i stara się jej nie używać.
Wyobraź sobie marionetkę na sznurkach, która nienawidzi tego czym się stała ale nie może przerwać sznurków. Może jedynie łagodzić rozkazy i wypełniać zadania tak, by minimalizować straty.
Wyobraź sobie tą łagodną, kochającą i smutną dziewczynę wierzącą z całego serca że jest odpowiedzialna za masakrę wielu magów i ludzi. Dla wielu nie byłoby to ważne… dla niej - jak najbardziej.
Nie pozwolę na to, by Ania była samotna i znienawidzona tylko dlatego, bo Czapliński zrobił z niej swoją marionetkę - Saith Winterchill… zwłaszcza, że zrobił to dlatego, że wcześniej ten… dziwny stwór, Prime, stworzony przez gildię mazowiecką, Błękitny Rubin dokonał masakry i magowie Srebrnej Świecy uważali, że odpowiedzialna jest za to Ania.
Pomóż mi jej pomóc…


Z wyjaśnień 'Piąchy' przed Zenonem Bankierz, przywódcą skrzydła Krysi

…nie było to bardzo trudne. Tien Julia Weiner jest w końcu członkiem potężnego rodu Srebrnej Świecy i wie jak ważne dla Powiewu Świeżości, Srebrnej Świecy, rodu Weiner i jej szkolenia może się okazać pomoc w tak ważnej dla Świecy sprawie. Bardzo pomógł fakt, że kiedyś Saith Winterchill z rozkazu Czaplińskiego zniszczyła stary Powiew Świeżości - przez to tien Weiner nie jest pozytywnie nastawiona do Saith.
W nagrodę za pomoc Powiew Świeżości otrzyma dostęp do książek i materiałów naukowych Srebrnej Świecy na poziomie najniższych uczniów. Jest to coś, co tak naprawdę nas nic nie kosztuje - ród Bankierz ufunduje odpowiednią bibliotekę na terenie Srebrnej Świecy do której magowie Powiewu oprócz magów Srebrnej Świecy będą mieli zawsze dostęp - a stanowi bardzo dobry spin z punktu widzenia PR.

Czarodziejka Wisna Mirna też nie była bardzo trudna do przekonania. Zaprezentowaliśmy jej podziemne ogrody hydroponiczne Srebrnej Świecy i umożliwiliśmy jej stały do nich dostęp - a jest to coś do czego przeciętny mag Srebrnej Świecy zasadniczo dostępu nie ma. Co dziwne, tien Przebiśnieg zaproponowała że może jej pomagać w różnych pracach naukowo-badawczych i służyć jako jej konsultant od czasu do czasu. Po prawdzie, nie rozumiem czemu złożyła taką propozycję - czarodziejka Mirna na pierwszy rzut oka nie wygląda na drugą Wiktorię Diakon - ale ród Bankierz poparł jej sugestię na forum publicznym. W wyniku tien Przebiśnieg jest zadowolona i ma u nas niewielki dług, czarodziejka Mirna ma konsultantkę (co okazało się punktem przeważającym) a my mamy gwarancję że wszystkie osoby zdolne powstrzymać nasz plan unicestwienia Prime'a stoją po naszej stronie.

Wuj pochwalił nasz plan i nagrody jakie zaoferowaliśmy. Teraz pozostaje tylko czekać…


Z myśli Jurka

Nie podoba mi się to. Julian był jednak wyjątkowo przekonywujący. "Nigdy Cię o nic nie prosiłem"… Dobre sobie.
Dobrze więc. Dostarczę jemu tą truciznę, a Winterchill informację, gdzie ukryłem antidotum.
Na wszelki wypadek… Nie, żebym uważał, że to będzie potrzebne - ale na wszelki wypadek w pobliżu Juliana będzie znajdowała się inna porcja tego antidotum i agent, który będzie w stanie to antidotum podać.
Nie dlatego, żebym nie ufał Saith Winterchill, nie. Tak na wszelki wypadek.


Z myśli Ani

Więc to tak…
Julianie, dałeś się złapać w pułapkę…
Niech to… Julian zaciął się moją kosą! Szczęśliwie udzielona mu została pomoc, ale dookoła jest tak wielu magów Srebrnej Świecy… Wiem, że nie tego chciałeś. Nie to było Twoim celem. Dobrze więc, nie mogę się w pełni bronić, gdyż cywile ucierpią. Ani ta dziewczyna, Wisna, ani Julian nie mogą zostać narażeni… Dobrze więc. Srebrna Świeca chce mnie dostać, najpewniej im się to uda. Ale nic za darmo. nie poddam się. Muszą wykonać tylko pierwszy ruch. Tego nie wyzwolę przeciwko nikomu, kto wyraźnie nie zaatakował.


Z myśli Krystyny Bankierz

A więc to jest Astoria… Wygląda… Wygląda, jakby pogodziła się z losem. Uważa, że to ona jest celem… I w normalnej sytuacji miałaby rację. Wyraźnie jest gotowa do walki. Nie zbliżę się bardziej. I tak jestem za blisko, jeśli zachowała choć część umiejętności Saith Winterchill…

Jak jej powiedzieć, że ma uciekać tak, żeby uwierzyła?
Nie chcę jej łapać. Nie ona jest naszym celem i… jestem jej winna przynajmniej tą możliwość wycofania się…
Tylko… jak to zrobić?


Z myśli Teresy

Na to się nie zgodzę. Może i Julia zdecydowała się ściśle współpracować ze Srebrną Świecą. Może. Załóżmy, że może faktycznie jest to w interesie Powiewu Świeżości… Jednak nie takiego Powiewu Świeżości, jaki ja wspólnie z nią zakładałam! Dobrze, może ta dziewczyna zniszczyła swego czasu Powiew, jednak to Julian ją tu zaprosił, członek Powiewu Świeżości. Wszystko, co robił, od początku do teraz, zakładało dojście do jakiegoś celu związanego z tą dziewczyną. I Julia jest skłonna przedłożyć korzyści doraźne dla gildii… Nie, jakiekolwiek korzyści dla gildii, powiązane z kolaboracją ze Srebrną Świecą nad lojalnego członka?
Nie, jak długo mam coś do powiedzenia. Dobrze, odebrała mi systemy zabezpieczeń. Może i słusznie. Jeżeli chce, byśmy stali się serwitorami silniejszych od siebie, to podjęła najlepszą możliwą decyzję. Jednak jeżeli jej zależy na dobru Powiewu Świeżości… są rzeczy ważniejsze niż artefakty i to, co oni mogą nam dać.


Z myśli Wisny podczas dyskusji ze Srebrną Świecą w sprawie Prime'a

Najgorsze jest to, że nie wiem, kto naprawdę ma rację. Na czym można zyskać? Julian.. jemu będzie smutno… ale jeżeli przez uratowanie tej Ani coś między nimi zaiskrzy?… nie, chwila. Nie mogę być taką egoistką. Jeżeli Prime kłamie i to Ania jest sprawcą tej masakry? Wtedy uratuję śmiertelnego wroga. Poza tym Świeca ma dużo do zaoferowania gildii… Cóż, chyba zgodzę się na ich propozycję. Tylko trzeba to będzie rozegrać tak, żeby wszystkim wydawało się, że jestem po ich stronie.


Z myśli Wisny podczas snucia planów oszukania SŚ

Serce mi się kraje, że muszę być tak nieuczciwa w stosunku do Juliana. Na szczęście jego plan pozostawia luki do działania. Jakoś pewnie uda się zaaranżować sytuację tak, żeby i wilk był syty, i owca cała.


Z myśli Wisny wtaczającej się do piwnicy i zbijającej z nóg Prime'a

GERONIMOOOO!
<przejęcie wizji od Prime'a>
Nie… to rzeczywiście Prime. Albo dobrze spreparowana wizja. Jejku, a jeżeli ktoś wmówił tej biednej dziewczynie, że to ona? Nie wygląda na… na taką osobę. Biedna Ania… teraz rozumiem, czemu Julian chciał jej pomóc. Julian! Nieprzytomny… muszę mu pomóc. Walka obędzie się beze mnie.


Z dyskusji Teresy i EIS

- Komputer, atak na Powiew Świeżości trzy gamma, piwnica!
- Odmawiam wykonania polecenia. Autoryzacja przywódcy Powiewu Świeżości.
- Dobrze. EIS, miliard fioletowych truskawek pożera podmokłe hipopotamy.
- Ewolucyjna Inteligencja Strategiczna gotowa do akcji.
- Atak na Powiew Świeżości trzy gamma, piwnica!
- Rozkaz sprzeczny z autoryzacją dowódcy Powiewu Świeżości.
- Dowodzę systemem zabezpieczeń.
- Ta funkcja została Ci odebrana.
- Julia nie wprowadziła tego do komputera, EIS. Nadal dowodzę systemem.
- Analiza intencji Julii Weiner w zgodności z profilowaniem wyklucza możliwość niepoczytalności. Twoje profile rejestrują wysokie prawdopodobieństwo niezależności i niesubordynacji. W świetle zaistniałej sytuacji odmawiam wykonania polecenia.
- Szybko się uczysz… W piwnicy znajduje się czarodziejka Wisna Mirna. Określ jej aktualną zgodność z profilem.
- Budowa profilu niemożliwa.
- W piwnicy znajdują się: nieznanego pochodzenia potwór, nieprzytomny członek Powiewu Świeżości, mający kontakt bezpośredni z czarodziejką Mirną, grupa bezwzględnych i żądnych krwi terminusów Srebrnej Świecy oraz czarodziejka władająca mocą zdolną zniszczyć Powiew Świeżości. Czy rozumiesz sytuację?
- Zapisałam dane.
- Jakakolwiek walka pomiędzy Anną Szyper a Srebrną Świecą może doprowadzić do niewyobrażalnych zniszczeń. Autoryzuję odczyt programu Astoria A451.
- Przyswoiłam informacje.
- Oceń prawdopodobieństwo zatrzymania przez system zabezpieczeń Astorii tak, by nie ucierpiał żaden członek Powiewu Świeżości.
- 0,07%. Atak na Powiew Świeżości trzy gamma, piwnica.
- Ale… Brak autoryzacji…
- Brak zakazu. Jeżeli coś nie jest zakazane, jest dozwolone w zależności od analizy taktycznej.
- Terminusi Srebrnej Świecy mają autoryzację ze strony Julii Weiner.
- Astoria nie ma.
- Przyjęłam. Rozpoczynam operację.


Z myśli Krystyny Bankierz

Zasłona dymna? Samozniszczenie?
Co tu się dzieje?
Nieważne, mam okazję, której szukałam. Astoria zajmie się cywilami.
My możemy bezpiecznie wycofać się z Prime'em.


Z myśli zaskoczonej Ani

Zasłona? Co? Jak?
Ktoś chce, żebym uciekła! Julian? Albo… ktoś chce uratować Juliana.
Wisno! Bierz go stąd i wynoście się, natychmiast!
I… Wisno, nie będę dla Ciebie konkurencją. Życzę wam powodzenia. <uśmiech>
Zniknę, zanim Srebrna Świeca się zorientuje, co się stało.


Z myśli Teresy

Udało się. Wszyscy są bezpieczni. EIS, pełen kamuflaż! Wykorzystaj A258, by uszkodzić kilka obwodów w systemie odpowiadającym za piwnicę. To był nieszczęśliwy wypadek.
Ani Julia, ani Kamila nie wpadną na to, że mógł być sabotaż.


Z myśli Julii

Mam nadzieję, że to, co się stało, nie zagrozi Powiewowi… To była bardzo ważna operacja. Dlaczego Teresa to zrobiła? Nieważne jak, ważne dlaczego. O, z pewnością perfekcyjnie zamaskowała swoje działania - ale jak zapytam ją osobiście to dowiem się prawdy. Kłamca z niej beznadziejny…


Rozmowa Julii z Teresą

- Co to było?
- Obawiam się, że doszło do nieprawidłowości w jednym z podsystemów.
- Jakich podsystemów? My nie mamy podsystemów!
- Powiedziałam Ci, że system zabezpieczeń nie może zostać zostawiony sam sobie, bo będzie dochodziło do dziwnych wypaczeń.
- To było jedno z nich?
- Tak.
- Po prostu tak? Nie masz mi nic do powiedzenia?
- Ostrzegałam Cię.
- Tereso, co Ty zrobiłaś z naszym systemem zabezpieczeń?
- Zabezpieczyłam go na wypadek Spustoszenia.
- Może zadałam niewłaściwe pytanie. Co dokładnie zrobiłaś?
- Nie odpowiem Ci na to pytanie.
- Gdy pojawi się Kamila, ona dojdzie do prawdy.
- Nie boję się prawdy. Po prostu sama nie wiem, co dokładnie się stało.
- Kłamiesz.
- Julio, system zabezpieczeń zadziałał nieprawidłowo i znowu doprowadził do błędnego zidentyfikowania sojuszników i przeciwników. Dlaczego twierdzisz, że jestem za to odpowiedzialna? Nie atakowałabym Wisny bez powodu.
- Może masz powód.
- Po co miałabym atakować osobę tak bezużyteczną jak Wisna? Gdybym miała jakieś plany, ona nie byłaby w stanie ich pokrzyżować, choćby myślała kilka lat.
- Nie wiem. Ale coś strasznie dużo błędów zdarza się dookoła systemu zabezpieczeń w ostatnim czasie. Tereso, Ty nie popełniasz błędów. Nie tyle. Jesteś perfekcjonistką. Innymi słowy, albo w całą sprawę zamieszany jest ktoś trzeci, albo wzięłaś na siebie za dużo, albo… starasz się dać coś do zrozumienia. Chciałabym wiedzieć, co. Otwarty akt nieposłuszeństwa? Z Twojej strony? Ufam Ci.
- Zdradziłaś Powiew dla Srebrnej Świecy.
- Rozmawiałyśmy już o tym. To była sprawa na bardzo wysokim poziomie znaczenia dla Srebrnej Świecy. Powiew mógł zyskać bardzo dużo lub stracić bardzo dużo. Chyba oczywiste, że jako przywódca wybrałam, byśmy zyskali bardzo dużo.
- Kosztem czego? Planów Juliana?
- Od kiedy Ty interesujesz się Julianem tak bardzo?
- Jest członkiem Powiewu Świeżości. Jest osobą, która nam zaufała. Zaufała Tobie, gildii, mnie, że będziemy sobie pomagać i współpracować. Że nie będziemy…
- Tobie nie chodzi o Juliana. Tobie chodzi o Srebrną Świecę. Nie chcesz, by otrzymali to, po co przybyli.
- Tobie także nie chodzi o Powiew. Tobie też chodzi o Srebrną Świecę, o zadowolenie Twoich rodziców i członków loży rody Weiner.
- Nonsens! Cele Powiewu? Wymiana wiedzy. Nie możemy wymieniać się wiedzą, której po prostu nie mamy. Srebrna Świeca da nam to, czego nie mamy! Pomoże wszystkim magom!
- Za cenę jednego z naszych?
- Jego plany nie zostały zniszczone czy zniweczone. Srebrna Świeca nie interesowała się tą dziewczyną. Nie musiałaś tego robić. Ta dziewczyna była tylko przynętą. Ich celem nie była ona. Ich celem był ten potwór, którego zniszczyli. Nie dość, że złamałaś moje rozkazy, to jeszcze zrobiłaś to na marne. Poprosiłam Cię, byś oddała mi dostęp do wszystkich zabezpieczeń. Byś sama straciła do nich dostęp. Nie zrobiłaś tego.
- …
- Dlaczego to zrobiłaś?
- …
- Gdy pojawi się Kamila, ona upewni się, byś straciła dostęp do systemu zabezpieczeń. Na zawsze.
- To może nie być takie proste.
- Nie rozumiesz, Tereso. Albo to zrobisz, albo zaryzykuję przebudowanie całego systemu zabezpieczeń. Znowu. Tylko po to, by osoba, której nie można ufać, nie miała do nich dostępu. A Ciebie po prostu będę musiała poprosić o opuszczenie Powiewu Świeżości. Nie zmuszaj mnie do tego! Czemu to robisz?!
- Ratuję Powiew Świeżości.
- Co?
- Niszczysz Powiew, Julio. Wiedza jest bardzo cenna. Powiem więcej, wiedza jest najcenniejszą rzeczą. Ale… nie warto wymienić wiedzy za zasady. Wierzymy w coś. Z jakiegoś powodu założyłyśmy tą gildię i w moim wypadku nie dlatego, by być kolejną filią Srebrnej Świecy.
- Musisz spojrzeć na to bardziej realistycznie. Nie mamy tak naprawdę czego i jak uczyć. Na razie musimy polegać na zewnętrznych magach. Gdy Srebrna Świeca da nam to, co obiecała, będziemy mogli podzielić się tą wiedzą z wszystkimi. Taki był fragment umowy.
- Współpracując z takimi jak oni, staniemy się tacy, jak oni.
- Tereso, jeżeli chcesz mieć wpływ na gildię, nie możesz zamykać się w tej swojej wieży i nie robić nic więcej. Ostatnio Twoje działania nie sprzyjają wzrostowi zaufania. Naprawdę. Pomóż mi tak, jak pomagałaś mi wcześniej.
- Staram się robić wszystko co najlepsze dla Powiewu Świeżości.
- Współpracuj, a nie walcz przeciwko mnie! Co na tym tracisz?
- I tak mnie nie słuchasz.
- Co?!
- Powiedziałam, że trzeba wzmocnić system zabezpieczeń i mnie zignorowałaś. Potem pojawiła się Renata i okazało się, że miałam rację. Bohaterscy magowie Srebrnej Świecy zdecydowali się wykorzystać naszą gildię jako narzędzie do walki z Renatą i Karradraelem. Z efektem wiadomym- magowie SŚ zostali bohaterami, a my musieliśmy żebrać o miejsce na Srebrnej Świecy, w którym możemy się schronić, zanim budynek zostanie odbudowany. Następnie Spustoszenie. Obie wiedziałyśmy, że najprawdopodobniej Wisna Mirna oraz Celestyna Marduk zostały przejęte przez tajemniczego nieprzyjaciela. Jednak uniemożliwiłaś mi odizolowanie ich i zatrzymanie potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Zaczęłam zatem działać na własną rękę, w związku z czym odsunęłaś mnie od zabezpieczeń Powiewu Świeżosci. Co innego mogłam zrobić? W tej chwili ten system jest bardzo niebezpieczny. Musiałam zachować sobie końcówkę tego systemu.
- Dlaczego użyłaś go przeciwko tym magom Srebrnej Świecy?
- Nie chcę, by ta dziewczyna została złapana. Nie przez Srebrną Świecę, nie tutaj. Oni niszczą ludzi. Są w tym naprawdę dobrzy.
- Ale przecież powiedziałam Ci, że nic jej nie groziło! Że to nie o nią chodziło.
- Wiele rzeczy mówiłaś wcześniej. Nie wszystkie się sprawdziły.
- Uważasz, że tak łatwo mnie przekupić?!
- Jedynie obserwuję i wyciągam wnioski.


Z myśli Teresy, po wszystkim

Można powiedzieć, że ślizgałam się na ostrzu noża, wydając rozkazy EIS. Ostatnie, czego bym chciała, to by znowu weszła w berserk. Tym razem jednak można pozwolić EIS na więcej. Ta metoda umożliwi stworzenie systemu autonomicznego, lojalnego i zdolnego do podejmowania decyzji innych niż "zabij wszystkich ludzi".


Z rozmowy Juliana ze Slaghandarem

- Przyjacielu, ale…
- Nie rozumiesz, nie widziałeś jej! Nie widziałeś tego! Nie wiesz, kim ona jest!
- Słuchaj, Wisna może ma pewne problemy…
- Pewne problemy?! Zarżnie Cię w nocy i wyżre Twoje wnętrzności na surowo!
- Wisna nie zrobi mi krzywdy.
- Możesz tak myśleć, ona Cię zniszczy… Nie rozumiesz? Nie uratujesz jej! Ona jest stracona! Znam ten błysk w oku!
- Wisna potrzebuje odrobiny pomocy, ale to nie jest nic, czego już nie robiłem.
- Nie rozumiesz? Tam nie ma już nic do ratowania! To psychopatyczny morderca na uwięzi! Bezwzględna, szalona…
- Nie! Wisna potrzebuje odrobinę pomocy! Potrzebuje kogoś, kto…
- Ona nie jest Twoją Anią!
- Nie. Ona jest moją Wisną i jej nie zawiodę!
- Zrobisz, jak chcesz, ale nie licz na moją obecność, jak długo ona jest w pobliżu. Tym razem mnie tylko odesłała w bardzo bolesny sposób. Następnym razem…
- Przestraszyła się!
- Tak nie atakuje osoba przestraszona!
- Koniec dyskusji!
- Jesteś głupcem.
- Może. Ale wiem, co robię i nie mogę zrobić nic innego.
- Ja też.


Z myśli Ani, w bezpiecznym miejscu

Nie rozumiem… nie rozumiem o co tam tak naprawdę chodziło.
Julian nie zrobiłby tego, gdyby był sobą. Czyżby ktoś kontrolował jego umysł? Srebrna Świeca? Ale jeżeli posunęliby się aż do tego, po prostu wysadziliby piwnicę Powiewu Świeżości. Dodatkowo, Jurek nie przekazałby w ten sposób wiadomości od Juliana, gdyby nie pochodziła naprawdę od Juliana.
I te jego słowa "to nie Ty jesteś odpowiedzialna za to, co stało się pięć lat temu". Nie ja? Przecież pamiętam, co tam się działo, są dowody, sama je widziałam…
Srebrna Świeca nie fabrykowałaby tylu dowodów i nie usuwałaby pamięci tak wielu ludziom tylko z mojego powodu. Nigdy nie byłam dość ważna, ani przed tym jak zostałam Saith ani potem.
I ten… potwór w piwnicy… on mnie wyraźnie znał. Chciał mi coś zrobić, ale nie udało mu się to, zbyt dobrze władam kosą. Coś krzyczał, ale atak tą… muzyką zagłuszał jego słowa. Cóż, nigdy nie podejrzewałam Srebrnej Świecy o gust muzyczny.
Tak czy inaczej, jest to dowód na to, że miałam rację. Saith nie może zbliżać się do nikogo. Każdy, do kogo się zbliżę zostanie zraniony lub zniszczony… albo doprowadzi do zniszczenia mnie.
Kalina, Julian, Srebrna Świeca pięć lat temu, Powiew przed Zaćmieniem…
Muszę odciąć się od wszystkich. Całkowicie. Tylko w ten sposób wszyscy będziemy naprawdę bezpieczni…


Z myśli załamanego Juliana

To wszystko… wszystko się nie udało. Tak bardzo się nie udało…
Po raz pierwszy znalazłem niepodważalny dowód na to, że Ania jest niewinna tego, co jej się zarzuca. Że to ktoś inny. Więcej, osoba, która jest temu winna chciała jej to powiedzieć…
A teraz… teraz wszystko stracone. Srebrna Świeca zniszczyła Prime'a. Ania niczego się nie dowiedziała, Wisna jest zrozpaczona, Ania uważa, że wciągnąłem ją w pułapkę a ja… zawiodłem wszystkich.
Jak Srebrna Świeca się dowiedziała o tym? Plan był przecież dobry a nie sądzę by Jurek nie dał rady odpowiednio przekazać tej informacji…
Teraz, jak Prime jest zniszczony, nie ma już dowodów…
Ania nigdy już nie będzie normalną dziewczyną…

Jakby tego było mało, śmiertelnie nastraszyłem Wisnę. W panice odesłała biednego Slaghandara (który teraz absolutnie odmawia jakichkolwiek kontaktów z Wisną), pośrednio doprowadziłem do wielkiej kłótni między Julią i Teresą, zawiodłem zaufanie Ani i doprowadziłem Wisnę do smutku.
Ech… uśmiech na twarz i pójdę ją pocieszyć. Przynajmniej na to mogę coś poradzić…


Z rozmowy Venomkissa z Sariath Trawens

- Wzywałaś mnie, Sariath.
- Ta osoba. Widziałeś ją kiedykolwiek?
- Nie, Sariath.
- Srebrna Świeca szuka informacji na jej temat. Ta osoba zaginęła około pięciu lat temu i od tej pory jej szukam. Jej dyskretne odnalezienie i doprowadzenie do mnie, na zamek As… na zamek Academii jest sprawą najwyższej wagi dla przyszłości Academii.
- Jak się nazywa ta osoba?
- Inaczej.
- Rozumiem…
- Żaden ze znanych mi czarów jej nie wykrywa i nie potrafi odnaleźć, łącznie ze spektrum magii Chaosu.
- Rozumiem……
- Wykonaj zadanie. Dowiedz się, czemu Srebrna Świeca zainteresowała się tą osobą.
- Sariath… czy mogę zauważyć, że Zodiac ukazuje się Kay'raelowi w podobnym stroju i wizerunku?
- Możesz to zauważyć, ale wolę, byś pozostawił tą obserwację dla siebie.
- Rozumiem. Nie zawiodę.
- Nie możesz zawieść.


Z myśli Sariath Trawens

Sonika As'Caen pojawiła się ponownie, tym razem jako osoba poszukiwana przez Srebrną Świecę…
Kay'rael…
Po prawdzie to jest to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogły się wydarzyć.
Kay'rael jest w stanie półuśpienia i myśli że Sonika As'Caen jest tu z nim. Jej rolę odgrywa Zodiac; nawet Venomkiss nie zdaje sobie sprawę z tego jak tak naprawdę wygląda sytuacja.
Jedynie Sonika As'Caen jest w stanie w pełni obudzić Kay'raela. W ten sposób, niestety, ja stracę możliwość kontrolowania Kay'raela, gdyż jego moc zdecydowanie przekracza moją. Jeśli Kay'rael w pełni mocy stanie po mojej stronie, odepchniemy polską część Inwazji i będziemy w stanie pomóc siłom europejskim.
Jeśli jednak Kay'rael stanie po stronie Inwazji…
Sonika As'Caen musi zostać znaleziona w taki sposób, by się o tym nie dowiedział Kay'rael. Jeśli stanie po naszej stronie, sytuacja się zdecydowanie poprawi. Jeśli nie będzie chciała nas poprzeć… nie może zostać odnaleziona a Kay'rael nie wyjdzie ze stanu półuśpienia póki ja dowodzę Academią.


Z myśli Kamili przeglądającej systemy obronne

Coś tu jest nie w porządku…
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się dokładnie pasować… Opis awarii zrobiony przez Teresę pasuje po prostu idealnie… Ciut za idealnie. Owszem, jest to awaria, która normalnie mogłaby umknąć uwagi.
Ale po pierwsze, Teresa praktycznie non-stop kontrolowała wszystkie parametry, a po drugie… Jest specem od zabezpieczeń i co więcej, jest strasznie nieufna. Co prawda daleko jej do Jurka, ale… A tak, zapomniałabym. Jest pedantyczna.
I… Ech… Cholera, Jurek miał trochę racji, kiedy wymusił na mnie dodanie do projektu obwodów "czarnej skrzynki"… Nawet Julia o nich nie wie. Teresa też nie… Jurek powiedział, że nie ma osób nieprzekupnych i nieomylnych. Są tylko takie, których jeszcze nie złapano… Cóż… Dlaczego Teresa zmusza mnie do przyznawania racji Jurkowi?! I jeszcze zrobił to tak, że mogę twierdzić, że te dane pozbierałam z systemu…
Ech… To naprawdę paskudnie wygląda.
Ta konkretna awaria to skutek sabotażu. I to całkiem świeżego… Raczej marne szanse, żeby ktoś tutaj dał radę zrobić sabotaż za plecami Teresy…
Co prowadzi do tego, że muszę opracować dane z całego czasu, jak mnie nie było…
Tylko jednej rzeczy nie rozumiem… dlaczego Teresa chciała wysadzić Wisnę?! No ok, Wisna wystawiła ją Celestynie na atak, ale żeby od razu mina?
Nie… tu musi być coś więcej… Może… podrzucę dane Jurkowi do analizy..?
Ale na pewno nie zanim sama spróbuję je obrobić.


Notatki MG: wynik misji

- PŚ: nowy surowiec "Biblioteka Początkowa Srebrnej Świecy":, Moc +3, dowolna akcja badawcza
- Wisna: nowy surowiec: "Przebiśnieg - konsultant biologiczny Srebrnej Świecy", Moc+15, jedna akcja na misję
- Wisna: nowy surowiec: "ogrody hydroponiczne SŚ", Moc+15, jedna akcja na misję
- Wisna: nowa korzyść: "widzenie demonów" na 2(0). Pozwala na detekcję i wyczuwanie demonów; uniemożliwia demonowi kamuflaż.
- Wisna: nowa korzyść: "wewnętrzny wróg" na 1(0). Daje bonus 'złej Wisnie' w testach przeciwko Wisnie.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License