090829 01 03 Plaga

090902 - 03 - Plaga

D.Personae: Pedro Alejandro del Cielo (Pit), Christina Gonzales (T-hime), Jasmine Peril
Lokacja: Sektor Calisar, planeta Sebastian, państwo Neuclavis
Sektor Sannerval, pas asteroidów Respecta, tajna placówka Biotechu

Punkt zerowy:

Jasmine przyniosła niewesołą wiadomość - wszyscy, którzy uczestniczyli w akcji na planecie są zarażeni. Niestety, przynieśli zarazę na krążownik. Na razie Jasmine nie udało się znaleźć lekarstwa na tajemniczą chorobę, jednak dała radę spowolnić jej rozwój. Potrzebny jej biovat… ale już od ręki jest w stanie zdobyć coś, dzięki czemu przynajmniej ból będzie poważnie zredukowany. A jest to strasznie bolesna i wyniszczająca choroba, choć nie jest śmiertelna (chyba, że jesteś kultystą - wtedy zaczyna się szaleństwem a kończy śmiercią. Dość szybką). Gorzej, że atakuje między innymi układ nerwowy - nie da się zagłuszyć bólu, jeśli się nie uśpi/wyłączy ofiary choroby.

Crystal wróciła z Andreasem do OŚZ, na Chance. Poinformowała dowództwo jakie podjęła działania i co zrobiła, otrzymując pochwałę słowną… po czym, jak tylko dowiedzieli się o wybuchu Plagi, dostała ostry OPR od dowództwa, że nie złapała Jasmine, która teraz mści się na planecie. "Jak trudno jest namierzyć jedną charakterystyczną biochemiczkę, która nikogo nie zna?!". Z ciężkim sercem, Crystal zabrała "Victorię" i sześć korwet by udać się z powrotem na poszukiwania Jasmine, pewna, że tym razem wróci z nią. Zabrała ze sobą sześciu specjalistów do spraw biologicznych, znajdujących się na pokładzie fregaty badawczej "Montenai", która leci z nimi. Wyposażeni w najnowszy sprzęt OŚZ, powinni być w stanie zatrzymać plagi Jasmine.

Tymczasem Bane rozpuszcza plotki, że Plaga jest robotą Jasmine - nie jest zabójcza, ale jest bardzo bolesna i dokuczliwa, paraliżuje Neuclavis i nie objawiła się nigdzie indziej (mimo, że Święci Wojownicy Ummanus są w wielu państwach, choć nie w tej ilości). W jakiś sposób plaga ta jest szczególnie dokuczliwa wobec członków Świętych Wojowników.

Tymczasem wywiad Neuclavis dowiedział się od zaprzyjaźnionego wywiadu Iridan, sąsiedniego państwa, że Jasmine Peril była specjalistą od broni biologicznej i że rząd podobno konspirował z przywódcą kultystów (poprzednim) by utrzymać ją w więzieniu. Informacja ta wyciekła do publiki. Jasmine została obwołana wrogiem numer jeden na Neuclavis. Numer dwa to poprzedni przywódca i rządy. Numer trzy to Bane. Bane to potwierdził w swoim słynnym wystąpieniu.

Osoby potraktowane dawką trucizny z 'Deathbreather'-class havex czują się coraz gorzej; nikt się nimi nie zajmuje. Kleryk poważnie martwi się o Freda, ale niewiele jest w stanie pomóc.

Laboratoria Maikarena Sonnata, bogatego przemysłowca i byłego dowódcy armii pracują pełną parą nad znalezieniem antidotum na Plagę. Będzie miał lekarstwo mniej więcej po dwóch tygodniach od rozpoczęcia Plagi (dzięki ingerencji Tajemniczego Pana X). Jasmine da radę znaleźć wstępne lekarstwo już po 2-3 dniach. Crystal przybędzie po półtorej tygodnia. Informacja wycieknie po tygodniu. Dostanie się do bazy Biotechu zajmie 2 dni w jedną stronę.

Misja

Po dłuższych rozważaniach Pedro i Christina ustalili plan działania. Świadomi sposobu, w jaki działa zaraza, postanowili poczekać, po czym wytargować od rządu transportowiec potrzebny do zdobycia biovatów z bazy Biotechu. Musieli jednak poczekać, aż Jasmine uda się wyprodukować ilość spowalniacza zarazy wystarczającą na potrzeby rządu.
Wykorzystując swoje alter-ega, podzielili spowalniacz pomiędzy dwa statki, dobrze go schowali i udali się na planetę.
Kiedy dolatywali, dotarł do nich ogólny przekaz, nadany przez Bane'a. Bane zrzucił odpowiedzialność za plagę na Jasmine i swojego poprzednika (obecnie przebywającego w charakterze więźnia na krążowniku), który podobno współpracując z rządem postanowił nic nie robić, dopóki sytuacja się nie uspokoi. Wiadomość ta zaniepokoiła Pedra i Christinę, ponieważ zmieniała sytuację, prowadząc do zniweczenia części ich planów dotyczącej ograbienia kultu z gotówki.
Zebrawszy plotki, postanowili uderzyć do kogoś u władzy.
Choć zaraza dopiero się rozwijała, a objawy jeszcze przez dzień - dwa miały się nie pojawiać, większość ludzi była już zarażona (i roznosiła chorobę dalej). Wiedzieli, że im szybciej zadziałają, tym większą będą mieli siłę przebicia, zwłaszcza, że nie znali motywów tego, kto do plagi doprowadził, ani nawet nie wiedzieli, kto to taki.
Lawirując pomiędzy urzędnikami, pochlebstwem, dobrym słowem i odrobiną zastraszania (my tylko ostrzegamy, ale pomyśl, co będzie jak tego nie przekażesz wyżej, a okaże się prawdą…) udało im się dotrzeć dość wysoko - do doradcy ministra zdrowia.
Oczywiście, zostali zatrzymani do czasu wyjaśnienia sytuacji, ale nie zostali zignorowani. Co więcej, już przy pierwszej rozmowie dostarczyli próbkę wyprodukowanego przez Jasmine spowalniacza. Mogli sobie na to pozwolić - nikt nie byłby w stanie wyprodukować dość, by utrzymać rząd na chodzie, a oni dzięki wysiłkom Jasmine mieli prawie wystarczającą ilość lekarstwa. Urzędnicy woleli nie ryzykować rozgniewania kogoś, kto być może mógł uratować ich skórę, dlatego Pedro i Christina umieszczeni zostali w luksusowych kwaterach. Świadomi tego, że najpewniej są obserwowani, wykorzystali te dni na wypoczynek.
Dwa dni później zaczęły się pojawiać pierwsze objawy zarazy (Pedro i Christina oczywiście mieli już zaaplikowany spowalniacz, więc - choć brali udział w akcji - mieli jeszcze około tygodnia). Gdy ich ostrzeżenia odnośnie plagi się potwierdziły, zostali wezwani przez ministra zdrowia.
Wziął spowalniacz (z tego, co dostarczyli Pedro z Christiną), więc był w dużo lepszym stanie niż przeciętni obywatele, podobnie, jak większość rządu. Przyjął do wiadomości, że zespół potrzebuje transportowca z napędem warp. Zespół stwierdził, że ma dobrych naukowców (w końcu wyprodukowali spowalniacz na czas), ale potrzebują statku, by móc dostarczyć szczepionkę (prace nad nią już trwają). Zgodził się dostarczyć im żądany pojazd, a Pedro z Christiną przekazali dane umożliwiające rozpoczęcie masowej produkcji spowalniacza.
Po otrzymaniu statku zespół odpluskwił system na miarę swoich możliwości - Christina wykorzystała znajomości i zorganizowała specjalistów do tego zadania. Nie udało się usunąć tylko dwóch pluskiew - w komputerze głównym i w napędzie warp. Jednak zapluskwiony transportowiec jest lepszy niż żaden, więc Christina (korwetą) poleciała na krążownik, by zabrać resztę grupy.
Jako, że od ministra zdrowia dowiedzieli się, że kultyści dużo gorzej znoszą zarażenie (łącznie z szaleństwem) przed odlotem poświęcili chwilę na przebadanie złapanego szefa kultu. Jasmine już wcześniej wsadziła go do medvatu i wyłączyła z akcji. Krążownik pozostał pusty z wyjątkiem dwóch śpiących osób.
Gdy tylko wszyscy weszli na transportowiec, zespół skoczył do systemu z bazą Biotechu. Christina musiała wykorzystać pełnię swoich umiejętności pilotując transportowiec, ciągle traktowany impulami EMP, by wyłączyć pluskwy z akcji (a przynajmniej unieszkodliwiać je jak tylko się dało.)
Baza Biotechu znajdowała się w systemie będącym ślepym zaułkiem. Wojny zniszczyły większość systemu, co więcej, żadna znajdująca się tam planeta nigdy nie była zamieszkana - było to idealne miejsce dla piratów.
Celem zespołu był pas asteroidów Respecta. Poświęciwszy odrobinę czasu wyznaczyli kurs minimalizujący ryzyko ataku piratów i bez kłopotów dotarli do bazy.
Baza okazała się być od dawna opuszczona (co nikogo nie zdziwiło) i nieco szwankująca (tego również się spodziewali). Jasmine przygotowała trucizny przeciwko wszystkim typowym trianai, zaś reszta miała się zająć tym, czego wytruć się nie dało. Jacques dostał zadanie nieustannego ogłupiania komputera bazy, by nie uruchomił automatycznych systemów obronnych (w czym pomagał mu program stworzony przez Christinę i fakt, że mieli kody Jasmine), Kitty i Terry byli oddziałem wsparcia dla Pera i Christiny. Sama Jasmine została na statku. Po długiej i dość ciężkiej walce (oraz twórczym wykorzystaniu mięsa) udało im się pokonać kravathy, żałosne spojenia kralvathów z aishkerami oraz kralswarma, tracąc przy tym tylko jeden biovat.
Sporo czasu zajęło rozmontowanie wszystkiego i przeniesienie sprzętu do transportowca. Skopiowali też wszystkie dane, jakie mogły im się przydać i usunęli to, co uznali za zbyt niebezpieczne, by pozostawić za sobą. Doprowadzili komputer bazy do nieco lepszego stanu, dodali siebie do osób uprawnionych do wejścia, po czym ponownie zabezpieczyli bazę przed intruzami.
Niestety, cała ta akcja zajęła im zbyt wiele czasu. Współpracujące ze sobą wywiady postanowiły postawić Neucalavis i sąsiednie państwa w stan gotowości i na orbicie pojawiły się pojazdy bojowe ustanawiające kwarantannę. Jasmine Peril mogła być na każdym opuszczającym system statku, a oni nie zamierzali dopuścić do jej ucieczki. Z kolei każdy przylatujący statek musiał wiedzieć, że nie opuści systemu do czasu opanowania sytuacji. Crystal Arendis była w drodze. Właśnie w tej sytuacji do systemu wskoczyli Pedro i Christina z resztą zespołu (i Jasmine!). Od razu zostali wywołani, a wojskowe statki zażądały prawa wejścia na pokład w celu przeprowadzenia przeszukania. Pedro wykorzystując swoją wiedzę z zakresu prawa dał radę wykręcić się od przeszukania, ale nie mogli przełamać impasu. Przez krótką chwilę myśleli, że wszystko stracone, jednak gdy mieli już wrócić przez warp tam, skąd przylecieli, Christina przypomniała sobie o pluskwach znajdujących się na pokładzie - w końcu rząd Neuclavis wie o ich istnieniu i CHCE, by mogli się swobodnie poruszać. Faktycznie, gambit się udał. Nie zostali przeszukani i mogli lecieć dokąd chcieli, jak długo nie opuszczali systemu. A tego robić nie zamierzali - w końcu zdobyli to, po co polecieli.
Wciąż pamiętając o pluskwach (i zagłuszając je w kluczowych momentach) przenieśli zdobyte (i te otrzymane od rządu również) biovaty na krążownik. (Aby dolecieć do statku ponownie wykorzystali dużo dłuższą trasę oraz w kilku momentach lot balistyczny, by nikt nie mógł odnaleźć ich pojazdu)
Jasmine natychmiast rozpoczęła pracę nad szczepionką, zaś Pedro z Christiną uznali, że pora zdobyć nowych członków załogi, zwłaszcza, że teraz korzystając ze swoich alter-ego mogli się swobodnie poruszać po Neuclavis. Wzięli ze sobą kilka dawek spowalniacza (Wyprodukowanie go to nie problem przy obecnie posiadanym przez nich sprzęcie), po czym polecieli na planetę.
Na powierzchni pozbierali plotki, po czym (zasięgając języka u znajomego barmana) udali się do poznanego podczas akcji przeciwko kultowi Kleryka. Najemnika dopadła już choroba - był jednym z pierwszych zarażonych i bardzo cierpiał. Zaaplikowali mu przygotowane przez Jasmine lekarstwo, po czym zostawili go do czasu, aż mu się polepszy.
Rzeczywiście, kilka godzin po ich pierwszej wizycie Kleryk zadzwonił prosząc, by wrócili.
W trakcie rozmowy Kleryk przyznał, że był kiedyś kultystą, widać było, że szaleństwo zaczęło mieć na niego wpływ. Wciąż jednak był normalniejszy niż wielu w ich załodze…
Wypytali go o losy Freda, potraktowanego w czasie akcji zielonkawym gazem. Leżał w szpitalu, w śpiączce, nikt jednak się nim nie opiekował. Kleryk wyrzekał na rząd mówiąc, że spowalniacz trafił wpierw do rządu, a potem do 'metres' rządzących. Nikt ważny, ale nie będący powiązany z politykami nie dostał ani jednej dawki. Christina i Pedro bez problemu rekrutowali go do swojej załogi. Najemnik widział, że oni nie mówią mu wszystkiego, ale tylko oni mu pomogli, a nie miał na planecie żadnych zobowiązań. Zabrali Kleryka na statek, po drodze zabierając ze szpitala Freda. Przy odlocie poinformowali ministra, że zabierają ze sobą jedną z osób w śpiączce. Wtedy też usłyszeli komunikat Bane'a, ponownie nadany na całą planetę.
Bane stwierdził, że jego ludzie pracują już nad szczepionką i że niedługo będą ją mieli, a wtedy rozdadzą ją wszystkim.
Informacja ta zmartwiła wszystkich zainteresowanych (poza chorymi). Jednak Pedro z Christiną wiedzieli, że teraz muszą zdobyć szczepionkę pierwsi.
Zabrali Kleryka na krążownik, tym razem ostrzegając Jasmine, że wiozą kolejnego delikwenta (prawdopodobnie) z czymś nowym. Jasmine nieszczególnie się ucieszyła, ale nie oponowała. Kleryka od razu wsadzili do biovatu, by móc go przebadać i możliwie podleczyć.
Fred stanowił zagadkę. Wciąż w śpiączce, wyglądał jednak lepiej niż niejeden całkowicie zdrowy człowiek. Sprawiał wrażenie silniejszego. Wciąż jednak pozostawał nieprzytomny. Gdy tylko Jasmine wsadziła go do biovatu, rozpętało się piekło.
Po ciężkiej walce udało im się pokonać stworzenie, którym stał się Fred nie zabijając go. Terry omal nie zginął, na szczęście Pedro dzięki swoim błyskawicznym reakcjom uratował mu życie. Niestety, jeden z biovatów został uszkodzony.
Na szczęście dla samego Freda, choć nie musieli tego robić, Pedro z Christiną starali się go oszczędzać, dlatego, choć został bardzo ciężko poraniony, będzie żył.
Pedro i Christina musieli dokonać wyboru - skoncentrować się na całkowitym wyleczeniu Freda czy na uzyskaniu szczepionki jak najszybciej. Wybrali to drugie. Fred będzie żył, i choć nigdy nie odzyska normalnej sprawności bez wykorzystania dodatkowego wspomagania, może pełnić rolę szkoleniowca - tak więc przyda się zespołowi.
Jeszcze podczas pobytu na planecie Pedro i Christina dowiedzieli się o tym, że wezwano na pomoc siły OŚZ pod postacią tego samego dowódcy, który był tu już poprzednio (i zabrał ze sobą Andreasa) - Crystal Arendis. Gdy prace nad szczepionką miały się już ku końcowi, czujniki transportowca wykryły przejście przez wormhole, a jakiś czas później dotarła powitalna wiadomość oznajmiająca przybycie pod dowództwem Crystal Arendis dwóch fregat - jednej bojowej i jednej naukowej.
Mając przed oczyma wizję Montenai(fregaty naukowej) opanowanej przez podobnych Fredowi nieszczęśników, Pedro i Christina (już w swoich własnych postaciach) wsiedli na transportowiec, by jak najszybciej ostrzec niego się nie spodziewającą Crystal…

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License